Zdaniem Sergio Ramosa krytyka pod adresem Realu Madryt jest całkowicie pozbawiona sensu. Hiszpan przestrzegł swoich kolegów przed słuchaniem mediów i ostrzegł, iż po świętach wszelkie straty punktowe będą niedopuszczalne.
27-latek przyznał, że dyspozycja „Królewskich” w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia, jednak zamiast patrzeć w przeszłość trzeba skupić się na tym, co będzie, żeby nie dopuścić do kolejnych błędów. Ramos kompletnie nie zwraca uwagi na wszelkie słowa krytyki, które spadają na zespół ze stolicy Hiszpanii. O to samo prosi również swoich kolegów z zespołu, ponieważ według niego to będzie powodowało kolejne wpadki. Media budują presję i podopieczni Carlo Ancelottiego muszą sobie z nią radzić – Tutaj wszyscy wygrywają i przegrywają razem. To musi pozostać w naszej mentalności.

– Mamy sporo punktów jeszcze do zdobycia. Wyścig będzie ekscytujący. Barcelona i Atletico nie pozwalają nam na żaden margines błędu i zmuszają nas do bycia lepszymi w każdym meczu – przyznał reprezentant Hiszpanii.
Obrońca Realu w spotkaniu rozegranym w 16. kolejce przeciwko Osasunie dostał swoja kolejną czerwoną kartkę. Wychowanek Sevilli bije wszelkie rekordy związane z liczbą otrzymanych czerwieni. Od 2005 roku już 18 razy wylatywał przedwcześnie z boiska.
Real obecnie zajmuje trzecią lokatę w tabeli Primera Division i ma stratę pięciu punktów do prowadzących Barcelony i Atletico, jednak forma obydwu drużyn stoi na bardzo wysokim poziomie i nie zapowiada się, aby te zespoły mogły łatwo tracić punkty.











