Radosław Majecki odchodzi z AS Monaco. Polski bramkarz został wypożyczony do Pafos FC.


Po wielu latach Radosław Majecki zamienia Ligue 1 na Cyprus League.

17 lipca 2026 Radosław Majecki odchodzi z AS Monaco. Polski bramkarz został wypożyczony do Pafos FC.
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

Radosław Majecki został wypożyczony z opcją wykupu z AS Monaco do Pafos FC. Nasz bramkarz opuszcza tym samym Francję po sześciu latach. Dla 26-letniego reprezentanta Polski to kolejna próba odbudowania kariery po bardzo nieudanym sezonie. Na Cypr trafia do zdobywcy pucharu krajowego i czwartej drużyny minionego sezonu ligowego. Pafos FC jest w ostatnich latach bardzo rozwijającą się drużyną, która niedawno grała w fazie ligowej Ligi Mistrzów.


Udostępnij na Udostępnij na

Z całą pewnością nie tak wszyscy sobie wyobrażali rozwój kariery Radosława Majeckiego. Były bramkarz Legii Warszawa przez wiele lat we Francji nie zdołał sobie ugruntować miejsca w składzie AS Monaco i ostatnio Stade Brestois. Teraz przyszedł czas na poważną zmianę – nie tylko klubu, ale także i kraju. 26-latek postanowił przystać na ofertę Pafos FC i bardzo niespodziewanie będzie kontynuował karierę na Cyprze. O ile nowa drużyna Polaka jest dosyć ciekawym projektem, o tyle sama liga do najmocniejszych nie należy. Zapewne chodzi tu jednak o grę w pucharach, a Pafos FC powalczy w eliminacjach Ligi Europy.

Spodziewano się znacznie więcej

Majecki trafił do AS Monaco zimą 2020 roku z Legii Warszawa za około siedem milionów euro. Francuski klub widział w nim bardzo utalentowanego bramkarza i od razu pozostawił go w Legii do końca sezonu na zasadzie wypożyczenia, aby przyszedł do klubu latem po rozegraniu całego sezonu. Po przeprowadzce do Księstwa Polak nie miał jednak łatwego startu. Rywalizacja o miejsce między słupkami była bardzo wymagająca, a pierwsze dwa sezony przyniosły przede wszystkim pojedyncze występy w Ligue 1 i krajowych pucharach. Mimo że trenerzy cenili jego potencjał, klub uznał, że najlepszym rozwiązaniem będzie regularna gra poza Monaco.

Latem 2022 roku Radosław Majecki został wypożyczony do Cercle Brugge. W belgijskiej Jupiler Pro League udało mu się rozegrać pełny sezon, zbierając w miarę dobre recenzje. To był dla niego na pewno udany okres, który dał nadzieje na to, że po powrocie do AS Monaco będzie można powalczyć o szansę.

Majecki postanowił pozostać w swoim macierzystym klubie, lecz jesienią nie udało mu się wskoczyć do bramki w lidze. Przełom nastąpił dopiero wiosną. Kiedy polski bramkarz otrzymał szansę gry w Ligue 1 w końcówce lutego, wykorzystał ją znakomicie. Miejsca w składzie potem już nie oddał, notował czyste konta i znacząco pomógł Monaco w zdobyciu wicemistrzostwa Francji oraz awansie do Ligi Mistrzów. „Les Monegasques” z Majeckim w bramce przegrali wiosną tylko jedno spotkanie i to też działało na korzyść naszego zawodnika. Dobra dyspozycja sprawiła, że klub przedłużył z nim wtedy kontrakt do 2028 roku, dając jasny sygnał, że wiąże z nim przyszłość.

Najlepsze miesiące w dotychczasowej karierze

Wydawało się, że taka wiosna okaże się kluczowym przełomem w karierze Majeckiego. Na jakiś czas tak się faktycznie stało. Polak wypadł z bramki AS Monaco na początku sezonu z powodu urazu, ale gdy tylko się z nim uporał migiem wrócił do składu. Majecki występował nie tylko w Ligue 1, ale również w Lidze Mistrzów, gdzie miał okazję mierzyć się z europejskimi gigantami. Wraz ze swoją drużyną dotarł do fazy play-off, gdzie w dwumeczu lepsza okazała się niestety Benfica. Na początku roku forma naszego bramkarza zaczęła być niestety coraz bardziej chwiejna i w marcu trener postanowił z niego zrezygnować. Końcówkę sezonu Majecki spędził już na ławce rezerwowych i znów jego sytuacja stała się krytyczna.

Przed kolejnym sezonem klub zdecydował, że będzie poszukiwał nowego bramkarza. Po analizach uznano, że potrzeba świeżej krwi na tej pozycji, a Majecki musiał sobie szukać nowego otoczenia. Finalnie został wypożyczony do Stade Brestois, co wydawało się nienajgorszym ruchem. Były bramkarz Legii Warszawa w klubie z Księstwa rozegrał łącznie 49 spotkań, w których zachował 16 czystych kont.

W nowym klubie Polak został numerem jeden, lecz bronił tylko do listopada. Nie była to forma równa i dobra, zdarzały się wpadki i uznano, że nie ma sensu na dłuższą metę stawiać na wypożyczonego bramkarza. Dodatkowo uraz chwilowy uraz w listopadzie też dołożył swoje. Gregoire Coudert wykorzystał swoją szansę i został w bramce Stade Brestois do końca sezonu. Zimą pojawiały się plotki, że Radosław Majecki wróci do AS Monaco. Były chęci w klubie by skrócić wypożyczenie, ale do tego finalnie nie doszło. Sezon ostatecznie można było uznać za stracony.

Pafos FC – klub europejskimi ambicjami

Teraz Radosław Majecki rozpoczyna nowy etap kariery. Jego przejście do Pafos FC zostało przyjęte w Polsce głównie negatywnie, z racji poziomu samej ligi. Znacznie więcej oczekiwano po tej karierze, a w wieku 27 lat zsyłka na Cypr nie wygląda zbyt dobrze. Kluczem dla niego będzie teraz jednak regularna gra, a i jeszcze to nie musi mu zamykać późniejszego transferu do lepszej ligi. Jeżeli chodzi o sam klub, to w ostatnich latach wyrósł na jedną z czołowych sił cypryjskiego futbolu. W sezonie 2024/25 Pafos sięgnął po mistrzostwo kraju, potwierdzając, że budowany tam projekt nie jest przypadkowy.

Drużyna z południowo-wschodniego Cypru dodatkowo mocno zaskoczyła w europejskich pucharach. Od razu po zdobyciu mistrzostwa Pafos FC zdołał awansować do fazy ligowej Ligi Mistrzów. W nagrodę przyszło im się zmierzyć między innymi z Bayernem, Juventusem, Chelsea, czy AS Monaco. Łącznie udało im się uzbierać dziewięć punktów i tylko bilans bramkowy sprawił, że nie awansowali dalej. Całkiem udany był to debiut, pokazujący spory potencjał drużyny. Miniony sezon ligowy nie był jednak już tak udany, gdyż Pafos FC zakończył rozgrywki na czwartym miejscu. Udało się to jednak w pewien sposób uratować, triumfując w pucharze Cypru. Dzięki temu nie czeka ich na razie walka o Ligę Konferencji, a w eliminacjach do Ligi Europy.

Nie było by tego wszystkiego bez dużych pieniędzy. Klub od kilku lat jest finansowany przez grupę Total Sports Investments. Dzięki temu dysponuje budżetem pozwalającym na regularne wzmacnianie kadry zawodnikami z uznanych europejskich lig. Efektem tych inwestycji było sprowadzenie chociażby utytułowanego Davida Luiza. Dodatkowo rok temu plotki głosiły o mocnym zainteresowaniu Edinsonem Cavanim. Do konkretów jednak nie doszło.

Pafos na ten moment dysponuje jednym z najmocniejszych składów na Cyprze. To też powoduje, że szybko będzie chciał wrócić na tron w nadchodzącym sezonie. Ambicją klubu jest nie tylko dominacja na krajowym podwórku, ale również regularna gra w Europie. Oby tym razem udało im się dostać do fazy ligowej Ligi Europy, gdyż zapewne to też było czynnikiem przekonującym Majeckiego do dołączenia do klubu.

Radosław Majecki w poszukiwaniu regularnej gry

Choć przygoda Majeckiego z AS Monaco miała wzloty i upadki, pięć lat spędzonych we Francji pozwoliło mu zdobyć mimo wszystko spore doświadczenie. Występy w Ligue 1, Lidze Mistrzów oraz rywalizacja o miejsce w składzie jednego z czołowych francuskich klubów sprawiły, że dziś trafia do Pafos FC jako znacznie bardziej dojrzały bramkarz.

Na Cyprze będzie miał szansę ponownie regularnie występować, walczyć o mistrzostwo kraju i zaprezentować się ponownie w pucharach. Dla polskiego golkipera może to być idealne miejsce, by odbudować rytm meczowy i zapracować później na powrót do lepszej ligi. Z całą pewnością będzie to traktowane przez naszego bramkarza jako przystanek. Odbudowa i następnie próba gdzieś wyżej, bo trudno sobie wyobrazić, że Majecki na dłużej osiądzie na Cyprze.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze