Leonardo Rocha rozegrał świetną jesień w PKO BP Ekstraklasie, tak więc nic dziwnego, że jego odejście może być problematyczne. Tym bardziej, że Radomiak Radom wacha się przy strefie spadkowej. Jednak nie tylko Rocha żegna się z drużyną. Oto lista zawodników, którzy nie zagrają już w tym sezonie w barwach Radomiaka, oraz ich potencjalni następcy. Czy uda się zastąpić podstawowych zawodników na tyle, by wiosną nie odczuć mocno ich braku?
Leonardo Rocha
Nie ma co ukrywać, że to strata Portugalczyka zaboli drużynę, a może i kibiców najbardziej. W dziewiętnastu meczach PKO BP Ekstraklasy i Pucharu Polski uzbierał jedenaście goli, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jego gole nabierają jeszcze większej wagi, gdy spojrzymy na aktualną pozycję Radomiaka w lidze.
Wedle medialnego przekazu niemal pewnym jest, że od nowego roku Leonardo Rocha przywdzieje koszulkę Rakowa Częstochowa. Z jednej strony, dobry transfer Rakowa. Być może sprawi to, że drużyna Marka Papszuna zacznie w końcu decydować o wyniku jeszcze w podstawowym czasie gry. Z drugiej strony stawia to ekipę z Radomia w niekomfortowej sytuacji. Tylko czy aby na pewno?
Życia bez Portugalczyka dane Radomiakowi było zasmakować już w meczu ze Śląskiem, kiedy to z wiadomych przyczyn Leonardo Rocha nie udał się z drużyną na mecz do Wrocławia. Jak Bruno Baltazar chciał rozwiązać problem absencji swojej „dziewiątki”? Dał szansę innym na finalizowanie akcji i w tym przypadku wyszło to na plus.
O ile można Radomiakowi wypominać nieudane akcje, tak nie można powiedzieć, że wykończenia Jana Grzesika miały w sobie niedociągnięcia. Zwłaszcza przy golu na 2:1, kiedy to wręcz podręcznikowo zamienił podanie od Rafała Wolskiego w bramkę i trzy punkty w tabeli. Czy to oznacza, że na odejście Leonardo Rochy będzie można teraz po prostu machnąć ręką?
Trudno powiedzieć, by w Radomiu znajdował się następca Portugalczyka. W drużynie brakuje środkowego napastnika, tak więc jeżeli klub nie zamierza nikogo ściągnąć w najbliższych tygodniach, to zmiany pozycji Rafała Wolskiego czy Jana Grzesika muszą wystarczyć.
Joao Peglow
W tym przypadku mamy transfer już przyklepany. DC United ogłosiło już, że związało się z Brazylijczykiem na najbliższe trzy lata. Za sprawą kwoty prawdopodobnie 600 tys. euro (część z tego trafi do SC Internacional) skrzydłowy rozpocznie swoją przygodę w MLS. W barwach Radomiaka rozegrał 27 spotkań, w których zdobył jednego gola i dwie asysty.











