Termalica Bruk-Bet Nieciecza pokonała w meczu na szczycie I ligi Pogoń Szczecin 2:0. W pomeczowych wypowiedziach trener niecieczan, Dusan Radolsky, zachował spokój i nie komentował lokaty w tabeli swojej drużyny. Z kolei szkoleniowiec Pogoni, Marcin Sasal, wyznał, że o niepowodzeniu zadecydowała nieskuteczność jego podopiecznych.
Dusan Radolsky: Udało nam się dobrze wejść i w pierwszą połowę meczu, i w drugą. Chcieliśmy grać bardzo aktywnie, takie było nasze założenie i to nam się udało. Taktycznie rozegraliśmy ten mecz bardzo dobrze. Bardzo, naprawdę bardzo cieszymy się ze zwycięstwa.

Marcin Sasal: Rzeczywiście, pierwszą cześć pierwszej połowy graliśmy wolno i nie wiedzieliśmy, co mamy zrobić. Za spokojnie zaczynamy mecze. Mieliśmy dobre sytuacje w pierwszej połowie: poprzeczka jedna, druga. No i znów fatalny początek drugiej połowy. Emil popełnił błąd i straciliśmy bramkę na 2:0. Dziś mogliśmy strzelić ze trzy gole lub więcej. Jedną bramkę strzeliliśmy, proszę sobie zobaczyć powtórkę. To był prawidłowo zdobyty gol i ta sytuacja mogła odwrócić losy meczu. Jeszcze jedna uwaga, niestety, uderzamy za mocno, a za mało skutecznie. Roztrwoniliśmy przewagę punktową, którą mieliśmy po rundzie jesiennej. Teraz jedziemy do Elbląga, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Jeśli zespół będzie tak grał jak dziś, to mamy szansę utrzymać fotel lidera.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza po zwycięstwie nad Pogonią Szczecin mocno zbliżyła się do lidera I ligi. Obecnie niecieczenie tracą zaledwie jeden punkt do pierwszego zespołu zaplecza ekstraklasy. Za plecami ekipy Dusana Radolsky’ego znajduje się Zawisza Bydgoszcz, który traci do drugiego miejsca dwa punkty.
Relacja z meczu Pogoń – Termalica dostępna tutaj.











