Mecz Puszczy Niepołomice z Unią Skierniewice zakończył się wynikiem 0:1. Spotkanie przyniosło ogrom emocji i zapoczątkowało nową rywalizację obu ekip, która ma potencjał na dłuższą historię. O końcowym rezultacie zadecydował gol z pierwszej odsłony rywalizacji. Żaden z zawodników nie odstawiał nogi, a rezultat wisiał w powietrzu do ostatnich sekund.
Historia na naszych oczach
Starcie w Niepołomicach miało wymiar szczególny, bowiem obie drużyny nigdy przedtem nie spotkały się w oficjalnym meczu. Puszcza przystępowała do tego spotkania jako faworyt z doświadczeniem ekstraklasowym. Unia z drugiej strony to absolutny beniaminek 1. ligi – jeszcze nigdy nie była na tak wysokim szczeblu. Obie drużyny nie mogą zaliczyć początku rozgrywek do udanych – w 4 meczach zdobyli po 3 punkty i przed meczem okupowali miejsca w strefie spadkowej. Trener Puszczy Tomasz Tułacz postanowił zamieszać względem meczu z Arką w pierwszej jedenastce. W wyjściowym składzie pojawił się Korczakowski, Stępień czy młody bramkarz – Wiktor Kowal. Szkoleniowiec Unii natomiast, dokonał dwóch zmian. Zamiast Oskara Melicha na środku pomocy wystąpił Maksymilian Kosior, a Krzysztofa Toporkiewicza zastąpił Antoni Burkiewicz.
📝 Dzisiaj tak! 🫡
—-
ᴅᴢɪꜱ ɢʀᴀᴊᴀ̨ ᴢ̇ᴜʙʀʏ 👉 #PUNUNI pic.twitter.com/NnVSvtTiPc— MKS Puszcza Niepołomice (@MKSPuszcza) August 23, 2026
Zaczynamy w składzie! 🔥
Po zwycięstwo PANOWIE! pic.twitter.com/Xzo9O9phmO— Unia Skierniewice (@uniaskcofficial) August 23, 2026
Połowa dla Unii
Na bramkę czekaliśmy 28 minut. Do tego czasu obie ekipy wymieniały się akcjami, lecz obiektywnie można było powiedzieć, że to Unia jest pewniejsza w akcjach ofensywnych. Pierwsza do bramki trafiła ekipa ze Skierniewic. Jan Mierzwa upadając zgrał do Bartłomieja Eizencharta, który dośrodkował po ziemi do Kamila Sabiłły, a ten bezproblemowo pokonał Wiktora Kowala. Napastnik Skierniewiczan dopisuje już trzecie trafienie dla swojego klubu i niewykluczone, że może powalczyć o króla strzelców. Choć gospodarze mieli parę dogodnych okazji, to ani razu nie trafiła w światło bramki, a do szatni prowadząc schodzili goście.
Beniaminek otwiera wynik spotkania w Niepołomicach 😎 #PUNUNI 0:1
👉 Oglądaj wszystkie mecze na TVP Sport, w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/sZbZU4hYUo
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) August 23, 2026
Bezradność Puszczy, punkty dla Unii
Początek drugiej połowy stał głównie pod znakiem walki o każdy centymetr boiska, jak i wzajemnymi wymianami groźnych sytuacji. Pierwsze 15 minut drugiej odsłony meczu należały bardziej do ekipy z Niepołomic. Od 60. minuty jednak inicjatywę bardziej przejęła Unia. Puszcza musiała jednak walczyć o chociażby wyrównanie wyniku. Pragnienia te legły jednak równo z końcowym gwizdkiem, bowiem gospodarzom nie udało się zatrzymać na małopolskiej ziemi nawet jednego punktu. Po końcowym gwizdku wybuchła euforia w obozie przyjezdnych. Unia wygrała ten historyczny, pierwszy pojedynek w oficjalnym meczu obu drużyn. Stawiana w roli faworyta, z doświadczeniem ekstraklasowym Puszcza, musiała uznać wyższość ekipie ze Skierniewic. Sytuacja „Żubrów” komplikuje się coraz bardziej – po 5 meczach mają zaledwie 3 punkty i dalej grzęzną w strefie spadkowej. Unia może natomiast złapać lekki oddech – wygrana wywindowała ich na 11. miejsce.
90′ ⏱️ 𝗞𝗢𝗡𝗜𝗘𝗖 𝗠𝗘𝗖𝗭𝗨
Po przerwie wynik meczu nie uległ zmianie. Z kompletem punktów do domu wracać będzie beniaminek ze Skierniewic.
—#PUNUNI 0:1 pic.twitter.com/iCuiklO0ge— MKS Puszcza Niepołomice (@MKSPuszcza) August 23, 2026