W sezonie 2016/2017 Puszcza wróciła na zaplecze ekstraklasy i od tego momentu nie zamierza opuszczać ligi. Ta sztuka udaje się w mniej lub bardziej spektakularny sposób. Zarząd postawił na spokojny rozwój i stabilizację. W obecnie przerwanych rozgrywkach Fortuna 1. Ligi wiele wskazuje na to, że również teraz Niepołomice zdołają uniknąć degradacji.
Jak się okazuje, zespół występował już w 1. lidze. Miało to miejsce w sezonie 2013/2014. Wówczas w barwach Puszczy występowali między innymi Marcin Biernat, Paweł Moskwik, Jacek Magdziński czy Mateusz Cholewiak. Później ci zawodnicy coraz częściej pokazywali się z dobrej strony na pierwszoligowych boiskach i nie tylko.
Stadion kameralny, ale własny
Obiekt Puszczy jest jednym z najmniejszych w Fortuna 1. Lidze. Za to znajduje się w malowniczym otoczeniu, wśród okolicznych drzew. Stadion może pomieścić nieco ponad 2000 widzów. Na 90-lecie powstania zespołu (w 2013 roku) ekipa z Niepołomic zdołała awansować na zaplecze ekstraklasy, zajmując 2. miejsce w lidze. Wyżej uplasowała się jedynie Wisła Płock, jednak oba kluby miały tyle samo punktów – 70. Gra na wyższym szczeblu rozgrywkowym łączyła się z modernizacją stadionu. Prace rozpoczęto w 2014 roku i przebiegały pomyślnie. Czego niestety nie można było powiedzieć o wynikach sportowych. Różnica w lidze okazała się nie do przeskoczenia. Sezon 2014/2015 Puszcza zakończyła na 16. miejscu. Oznaczało to spadek do 2. ligi. Stomil Olsztyn wywalczył o osiem punktów więcej.
Otwarcie zmodernizowanego stadionu miało miejsce 7 marca 2015 roku. Do Niepołomic przyjechała Stal Mielec, a spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Pod koniec meczu bramkarz gości Tomasz Libera zobaczył czerwoną kartkę. Janusz Białek wykorzystał wszystkie zmiany, więc w bramce stanął Mateusz Cholewiak. Pomocnik przed sezonem 2014/2015 odszedł do Mielca właśnie z Puszczy. W doliczonym czasie gry padły aż trzy bramki, w tym dwukrotnie trafiali piłkarze z Niepołomic. Trudno o lepszą inaugurację „nowego” stadionu.
Zaufanie i cierpliwość
W połowie 2015 roku władze klubu zdecydowały się na zatrudnienie Tomasza Tułacza. Wówczas Puszcza Niepołomice grała w 2. lidze i chciała jak najszybciej wrócić na zaplecze ekstraklasy. Ta sztuka udała się w 2017 roku. Szkoleniowiec zyskał sobie zaufanie zarządu i wciąż utrzymuje się na stanowisku. Z okazji awansu podpisano umowę długoterminową:
Podpisaliśmy umowę na dłuższy okres. Chcemy, żeby trener Tułacz mógł spokojnie pracować. Zdajemy sobie jednak sprawę, że podpisywanie umów długoterminowych niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo, dlatego kontrakt został sporządzony tak, by obie strony mogły z niego zrezygnować w dżentelmeński sposób. Prezes Puszczy Jarosław Pieprzyca











