Jaka przyszłość czeka Krystiana Bielika?


Polak w lipcu wraca na Emirates, jednak bardzo trudno będzie mu się przebić do pierwszego składu Arsenalu

26 kwietnia 2019 Jaka przyszłość czeka Krystiana Bielika?

W styczniu 2015 roku Arsenal wykupił z Legii młodego Krystiana Bielika. Polski stoper po zaledwie kilkuset minutach zagranych na poziomie ekstraklasy został zauważony przez skautów klubu ze stolicy Anglii. Początki były bardzo dobre. Polak grał w młodzieżowych drużynach Arsenalu, gdzie zbierał bardzo dobre recenzje. Z czasem został nawet mianowany kapitanem drużyny U-23.


Udostępnij na Udostępnij na

Niestety potem zaczęła się niesamowita sinusoida. Od udanego wypożyczenia do Birmingham po ciągłe kontuzje i stracony przez urazy sezon 2017/2018. Obecnie nasz orzeł próbuje się odbudować na wypożyczeniu w Charlton Athletic walczącym o awans do Championship. Zaglądamy tam i próbujemy określić, jak mu idzie i jakie ma szanse na awans sportowy.

Obecna dyspozycja

Sezon 2018/19 dla Krystiana Bielika jest o wiele lepszy. Lee Bowyer zaczął wystawiać Bielika nieco wyżej na boisku. Polak w młodzieżowych drużynach Arsenalu i kadrze U-21 grał głównie na środku obrony. Trener Bowyer ustawił go natomiast w drugiej linii w formacji 4-3-3. Bielik operuje zatem między pozycjami „6” i „8”. Krystian jest chwalony przede wszystkim za czytanie gry i umiejętność odbioru piłki. Jednak jest też zawodnikiem bardzo elastycznym. Może zagrać zarówno na środku obrony, jak i na pozycji defensywnego pomocnika, a czasami był nawet ustawiany na „ósemce”. Oprócz tego bardzo dobrze rozgrywa piłkę i nie popełnia większych błędów.

W tym sezonie były gracz Legii rozegrał blisko 2500 minut w ligowych rozgrywkach i strzelił dwa gole, do których dodał dwie asysty i 12 razy obejrzał żółty kartonik. Ciągle dręczą go mniej lub bardziej poważne problemy zdrowotne, jednak w końcu gra regularnie i dodatkowo cieszy się zaufaniem trenera Charlton. Dodatkowo wraz z „The Addicks” zagra w play-offach, gdzie powalczy o awans do Championship. Krystian wyrasta nam na czołowego pomocnika w League One.

Dodatkowo Krystian Bielik jak na swoje warunki fizyczne jest naprawdę dobrze wyszkolony technicznie. Trener Charlton oraz Arsene Wenger otwarcie chwalili młodego piłkarza za umiejętności techniczne i to, jak się zachowuje z piłką przy nodze. Jakiś czas temu furorę w sieci zrobił filmik, w którym Bielik w kuchni odbija nogą piłeczkę tenisową.

View this post on Instagram

Level hard, dont try this at home ?❌

A post shared by Krystian Bielik (@krystianbielik) on

Podatność na kontuzje

Niestety największą przeszkodą do zrobienia kariery na wyspach w przypadku byłego zawodnika Legii jest podatność na kontuzje. Bardzo często łapie urazy, które eliminują go z gry na krótszy, bądź dłuższy okres czasu.Szczególnie bolesny był sezon 2017/2018. Bielikowi na początku kampanii wypadł bark, przez co był zmuszony do poddania się operacji. Potem przyszedł do Walsall spokojnie wyleczyć uraz. Następnie po powrocie do zdrowia odnowiła mu się kontuzja ścięgna podkolanowego. Oznaczało to koniec sezonu dla Polaka. Bielik wrócił do Arsenalu, gdzie w spokoju doleczył uraz.

W obecnym sezonie zagrał ponad 60% możliwych do rozegrania minut w Charlton, jednak wciąż dręczą go urazy. Na przełomie września i października 2018 roku nabawił się kontuzji łydki, przez którą był miesiąc poza grą. Od tamtej pory regularnie występuje, jednak był zmuszony, by kilka razy opuścić pojedyncze mecze z powodu problemów zdrowotnych.

Jaka przyszłość czeka Bielika?

Krystian w przypadku awansu Charlton na poziom wyżej może zostać w klubie na kolejny sezon. Z całą pewnością będzie chciał wykonać awans sportowy i najbardziej prawdopodobnym kierunkiem wydaje się być Championship. Bielik już miał otarcie z tą ligą, kiedy w sezonie 2016/2017 zimą został wypożyczony do Birmingham. Zawodnik urodzony w Koninie w barwach „Niebieskich” zagrał dziesięć razy, zbierając bardzo dobre opinie i cenne doświadczenie na  profesjonalnym poziomie.

– Gdy ktoś krzyknął: „Krystian, graj szybciej!”, to mówiłem: „dobra, sorry, następnym razem zagram”. Inny młody odmachnął ręką, to od razu do niego dojechali. Gdy w takiej drużynie młody odpyskuje starszemu, robi się gorąco. To sytuacje, jakich nie spotkasz w juniorach. Przeklniesz na kolegę, to trener zwróci uwagę, żebyś nie przeklinał. Żadna młoda drużyna nie da mi takich doświadczeń, jakie przeżyłem w Birmingham. – tak o pobycie w Birmingham powiedział Krystian Bielik w wywiadzie z Tomaszem Ćwiąkałą.

Oprócz Championship po cichu mówi się także o możliwości powrotu do warszawskiej Legii. Jednak najprawdopodobniej ani sam zawodnik, ani jego agent nie zdecydują się na taki kierunek. Możliwość powrotu na ul. Łazienkowską pojawiła się zimą zeszłego roku, jednak Polak wraz z agentem zdecydowali się na przenosiny do Walsall.

– W Legii przeżyłem najlepsze sześć miesięcy mojego życia, poznałem super ludzi i trochę grałem, z czego jestem bardzo zadowolony. Warszawa zrobiła na mnie wielkie wrażenie, ale mimo to nie chciałem wracać do Polski. Wolałem zostać w Anglii, bo dzięki temu wciąż jestem pod okiem tamtejszych skautów. Jeżeli będę dobrze grał, to prędzej czy później znowu zostanę dostrzeżony i pójdę poziom wyżej. Nie ukrywam, nie jestem zadowolony z gry w League One. Czuję, że to nie mój poziom, wymagam od siebie więcej. Gdyby nie kontuzja, oraz niefart, nie byłoby mnie tutaj. – tak w wywiadzie, dla „Polska Times” w marcu 2018 mówił piłkarz

Bielik w Walsall niestety szybko doznał kontuzji, w wyniku której nie zagrał nawet sekundy. Był zmuszony do powrotu na Emirates i tam w spokoju wyleczył kontuzję. Obecny sezon jest lepszy. Polak z całą pewnością wpadł w oko niejednemu klubowi. Jednak w jakim klubie będziemy oglądać w przyszłym sezonie Bielika? Czy Unai Emery da mu się pokazać w pierwszym zespole? Czy może jednak będzie próbował podbić Championship? Przekonamy się niebawem.

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze