Do wznowienia rozgrywek w I lidze pozostały niecałe trzy tygodnie, więc jest to moment na podsumowania kończącego się okresu przygotowawczego. W Polsce okres zimowy nie jest wygodny chociażby dla piłkarzy, których pogoda nie rozpieszcza. Dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się, które miejsca są najbardziej popularne wśród klubów z zaplecza ekstraklasy.
Okres zimowy dla większości zespołów rozpoczynał się w pierwszym albo drugim tygodniu stycznia. Na ten moment piłkarze powinni mieć za sobą najtrudniejszy czas pod względem fizycznym. Z reguły trenerzy w tych ostatnich tygodniach przed ligą skupiają się na czysto piłkarskich aspektach.
Zespoły większość czasu przebywały na swoich obiektach, ale mimo wszystko decydowały się na krótsze albo dłuższe zgrupowania (może poza jednym wyjątkiem).

Zgrupowania u siebie
Mimo że każda drużyna większość czasu trenowała na własnych obiektach, to tylko dwa kluby, korzystając z miejscowej infrastruktury, zdecydowały się na zakwaterowanie swoich piłkarzy w hotelach. Był to krótki czas, ale pozwalał na lepszą regenerację zawodników, którzy mieli nawet po trzy jednostki treningowe. Piłkarze mogli się skupić wyłącznie na pracy i odpoczynku, ale także koszty nie musiały być większe niż podczas wyjazdów poza dane miasto.
Mamy możliwości do spokojnej pracy w tym okresie przygotowawczym, mamy zapewnione bardzo dobre warunki i na pierwszym obozie w Hotelu Rado, i boiska mamy bardzo dobrze przygotowane, aby tylko się skupić na pracy.Krzysztof Kiercz
Z takiego sposobu podczas przygotowań skorzystała chociażby Stal Mielec, która przebywała w jednym z mieleckich hoteli. Jego właściciele postanowili zasponsorować pobyt (nie wiemy, w jakiej części pokrywają koszty).
– Mamy możliwości do spokojnej pracy w tym okresie przygotowawczym, mamy zapewnione bardzo dobre warunki i na pierwszym obozie w hotelu „Rado”, i boiska mamy bardzo dobrze przygotowane, aby tylko się skupić na pracy – czytamy na oficjalnej stronie klubu, słowa obrońcy Krzysztofa Kiercza które wypowiedział się jeszcze podczas pobytu na „domowym” obozie.
Choć w przypadku tego zespołu to nie jedyne zgrupowanie, ale o tym w dalszej części materiału.
Drugim i ostatnim przykładem jest MKS Kluczbork, który postanowił, że zamelduje swoich zawodników w jednym z miejscowych hoteli. Sztab szkoleniowy chciał w ten sposób zintegrować zespół i pracować na własnych obiektach. Klub nie zdecydował się na żadne wyjazdy, poza meczami sparingowymi, które odbywały się na pobliskich boiskach ze sztuczną nawierzchnią.
Zgrupowania w Polsce
Nie biorąc pod uwagę przygotowań na własnych obiektach sportowych. Kluby wybierały się do innych miast czy mniejszych miejscowości w naszym kraju. Podczas przerwy zimowej w 2017 roku dominowały ośrodki we Władysławowie (dzielnica Cetniewo) i Rybnik (dzielnica Kamień), do tych miejsc wybrały się po trzy kluby z I ligi.












