Euro 2012 już za 42 dni, jednak wcześniej, bo między 4 a 16 maja, będziemy mieli przedsmak rywalizacji na boiskach Polski i Ukrainy. W tym właśnie czasie Polska reprezentacja do lat 17 weźmie udział w rozgrywanych pod patronatem UEFA mistrzostwach Europy rocznika 1995 w Słowenii. Podopieczni Marcina Dorny zagrają w grupie B, w której oprócz Polski znalazły się również: ekipa gospodarzy, ubiegłoroczny triumfator Holandia, a także Belgowie.
Droga do Euro
Awans naszych siedemnastolatków to pierwszy taki sukces od dziesięciu lat, ponieważ ostatni raz w turnieju mistrzowskim w kategorii U-17 Polska reprezentacja brała udział w 2002 roku (Euro w Danii, trzecie miejsce w grupie z Niemcami, Gruzją i Węgrami). Od tamtego czasu polscy nastolatkowie nie byli w stanie przebrnąć eliminacji, często kompromitując się z rywalami teoretycznie o wiele słabszymi. Dopiero gracze urodzeni w 1995 roku zdołali pokonać wszystkie szczeble kwalifikacji i znaleźli się w gronie ośmiu finalistów turnieju rozgrywanego w Słowenii.
W pierwszej, odbywającej się w sierpniu ubiegłego roku, rundzie eliminacyjnej (tzw. First Round) „Biało-czerwonym” przyszło rywalizować w grupie 11. Awans do kolejnej, decydującej fazy miały wywalczy dwie najlepsze drużyny. Rywalami naszych juniorów byli Hiszpanie, Czarnogórcy (gospodarze) i Maltańczycy. Na inaugurację Polska pewnie pokonała Maltę 3:0 po dwóch golach Mariusza Stępińskiego i jednym Vincenta Rabiegi. W kolejnej potyczce z gospodarzami turnieju eliminacyjnego – Czarnogórą – ekipa trenera Dorny łatwo zwyciężyła 2:0, a bramki strzelili Adrian Cierpka i Karol Żwir. Na zakończenie – w meczu o pierwsze miejsce – Polska uległa Hiszpanom 0:2, choć i tak awansowała, zajmując drugą lokatę.
W ostatecznej fazie kwalifikacyjnej (marzec 2012), zwanej Elite Round, nasza reprezentacja znalazła się w grupie drugiej z Czechami, Białorusią i gospodarzem – Luksemburgiem. Awans mógł wywalczyć tylko zwycięzca. W pierwszym meczu Polscy piłkarze nadspodziewanie łatwo ograli Czechów 2:0 po bramkach Rabiegi i Mariusza Stępińskiego. Drugie spotkanie to kolejne trzy punkty w potyczce z Białorusią dzięki wygranej 2:0 (strzelcy: Mariusz Stępiński i Adrian Cierpka). Na zakończenie przyszło trzecie zwycięstwo 3:1 z Luksemburgiem (strzelcy: Igor Łasicki, Cierpka i Karol Linetty), dzięki czemu Polska jako zwycięzca grupy wywalczyła awans do turnieju głównego.
Maciej Chorążyk uważa, że cel może być tylko jeden – ostateczny triumf. Jego zdaniem bez mierzenia w najwyższe cele nie da się zbudować sukcesu. – Oczywiście, gdy gra się w finałach tak prestiżowych rozgrywek, to każda drużyna ma ten sam cel: wygrać. Jesteśmy w ścisłej ósemce Europy, na takim turnieju wszystko może się zdarzyć, a my jesteśmy gotowi walczyć o najwyższe cele.
Reasumując: w sześciu kwalifikacyjnych meczach podopieczni Marcina Dorny wygrywali pięciokrotnie, a przegrali tylko raz – z Hiszpanią. Bilans bramkowy to 12:3. Najlepszym strzelcem był napastnik Widzewa Łódź, Mariusz Stępiński, który strzelił cztery gole.










