Przed nami szósta kolejka I ligi. Najciekawiej zapowiada się sobotni pojedynek liderującego Podbeskidzia Bielsko-Biała z jednym z faworytów do awansu, ŁKS-em Łódź. Jednak bardzo ciekawie będzie już w piątek. Na stadionie w Gliwicach tamtejszy Piast zmierzy się z Pogonią Szczecin.
Hit sezonu w Bielsku-Białej?

Początek sezonu w wykonaniu Podbeskidzia jest wyjątkowo imponujący. „Górale” zwyciężają u siebie, na wyjeździe, pewnie pokonują średniaków i pokazują miejsce w szeregu faworytom. Teraz podopieczni trenera Roberta Kasperczyka staną przed prawdziwym egzaminem. Do Bielska przyjedzie bowiem ŁKS Łódź, uważany za głównego kandydata do awansu. Obecnie łodzianie zajmują piąte miejsce w tabeli, tracąc do lidera trzy punkty. Oprócz większej zdobyczy punktowej, Podbeskidzie ma również znacznie lepszy bilans bramek. W dotychczasowych spotkaniach „Górale” zdobyli aż 15 bramek, co daje średnią trzy gole na mecz, zaledwie dwie stracone bramki mogą świadczyć o dobrej dyspozycji defensywy bielszczan. Za Podbeskidziem przemawia też własne boisko, na którym w tym sezonie jeszcze żadna drużyna nie potrafiła strzelić choćby jednej bramki. ŁKS dysponuje jednak bardzo dużym potencjałem kadrowym oraz piłkarzami z ogromnym doświadczeniem. Tacy zawodnicy, jak Marcin Mięciel, Marcin Smoliński czy Marcin Adamski z całą pewnością wiedzą, jak grać przeciwko rywalowi, który może okazać zbyt dużą pewność siebie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Starcie faworytów w Gliwicach
Po fatalnym starcie budzi się szczecińska Pogoń. Ubiegłoroczny finalista Pucharu Polski spotka się w Gliwicach z Piastem, który w zeszłym sezonie opuścił szeregi Ekstraklasy. Obie ekipy przed rozpoczęciem rozgrywek były uważane za kandydatów do awansu, jednak pierwsze spotkania pokazały, że promocja do wyższej klasy rozgrywkowej może okazać się zadaniem zbyt trudnym dla obu drużyn. Właśnie dlatego zarówno Piast jak i Pogoń będą chciały dać z siebie wszystko i udowodnić, że to właśnie oni zasługują na miejsce w pierwszej dwójce na koniec sezonu. Czy nowy szkoleniowiec szczecinian, Maciej Stolarczyk, znajdzie sposób na pokonanie ekipy Marcina Brosza? Czy może o triumfie zadecyduje większe doświadczenie na ławce trenerskiej opiekuna gliwiczan? Dowiemy się już w najbliższy piątek około godziny 21:00.
Warta w pościgu za czołówką













