Kilka lat temu, gdy zarówno Milan, jak i Inter pogrążeni byli w kryzysie, temperatura tego spotkania mogła nieznacznie spaść. Dzisiaj nie ma już o tym mowy. Pierwszy raz od dawna jednakże to „Rossoneri” przystąpią do tego starcia z tak mocno uprzywilejowanej pozycji. Derby Mediolanu to prawdziwa gratka dla sympatyków futbolu, możemy być więc pewni, że obie ekipy dadzą z siebie maksimum. Zwłaszcza jeśli popatrzymy na tabelę włoskiej Serie A.Licząc spotkania nieoficjalne, będzie to równo 300. spotkanie obu drużyn. Mając na uwadze jedynie oficjalne pojedynki, licznik wskaże 229. O kalkulacji nie może być mowy – zwłaszcza dla ekipy Simone Inzaghiego. Porażka Interu może skomplikować ich sytuację w tabeli.
Derby Mediolanu w XXI wieku – Ibrahimović przed szansą
Nie licząc spotkań w Lidze Mistrzów, Pucharze Włoch oraz towarzyskich, dzisiejszy mecz będzie 43. pojedynkiem obu drużyn w lidze. Statystyka wygranych przechyla się na stronę Interu: odnieśli oni 19 zwycięstw, Milan natomiast ma ich na swoim koncie 15. Padło z kolei zaledwie osiem remisów.

Niekwestionowanym bohaterem czerwono-czarnej części Mediolanu jest Andrij Szewczenko. Przymierzany do roli trenera Genoi Ukrainiec ma na swoim koncie aż 14 trafień w derbach, licząc wszystkie rozgrywki. Wynik ten czyni go rekordzistą pod tym względem. W lidze natomiast wpakował piłkę do siatki Interowi ośmiokrotnie. Zlatan Ibrahimović, który najpewniej wybiegnie w pierwszej jedenastce Milanu, ma szansę wskoczyć na podium w tej klasyfikacji. Jak zauważył portal Acmilan.com.pl, Szwed ma w tej chwili dziesięć trafień, a znajdujący się ex aequo na trzecim miejscu Gunnar Nordahl oraz Istvan Nyers o jedno więcej.
Lautaro Martinez może z kolei wyrównać rekord z 1949 roku. Jeśli dziś dwukrotnie pokona bramkarza rywali, stanie się pierwszym zawodnikiem od 72 lat, który dokonał tej sztuki w dwóch derbowych pojedynkach z rzędu. Argentyńczyk jednakże ostatni raz trafił do siatki rywala 2 października w starciu z Sassuolo (nie uwzględniając spotkań reprezentacyjnych). Jak natomiast podała wczoraj „La Gazzetta dello Sport”, ostatnim Włochem, który wpisał się na listę strzelców w derbowym starciu, jest Patrick Cutrone, a miało to miejsce w grudniu 2017 roku. Był to wówczas ćwierćfinał Pucharu Włoch.
AC Milan z najlepszym startem od lat, problemy w Lidze Mistrzów
Kibice „Rossonerich” mogą mieć niemały ból głowy – z jednej strony notują najlepszy start w lidze, odkąd za zwycięstwo przyznaje się trzy punkty. Takiego obrotu spraw z całą pewnością nie spodziewał się nawet sam Stefano Pioli. Po jedenastu kolejkach z 33 możliwych do zdobycia punktów „Il Diavolo” zainkasowali aż 31. Urwać punkty Milanowi udało się jak na razie jedynie Juventusowi poprzez remis 1:1 w 4. kolejce. Co ciekawe, idealny wręcz start nie pozwala podopiecznym Piolego na bycie samodzielnym liderem – tyle samo punktów uzbierało bowiem Napoli, które również notuje najlepsze rozpoczęcie sezonu w swojej historii.











