Emocje związane z hiszpańską ekstraklasą dopiero opadły, a tymczasem już w najbliższy wtorek powracają na nowo. Następna seria rozgrywek o mistrzostwo Hiszpanii z pewnością przyniesie nie mniejsze emocje niż ta ostatnia, bowiem zarówno Real Madryt, jak i Barcelonę, czekają trudne spotkania.
We wtorek rozegrane zostaną dwa spotkania. Zmagania 4. kolejki Ligi BBVA zainauguruje potyczka Sevilli z Mallorcą. Mecz rozgrywany na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan będzie pojedynkiem dwóch równych sobie przeciwników. Gospodarze wtorkowego spotkania plasują się obecnie na szóstej pozycji z dorobkiem sześciu punktów. Niespodziewanie jedno oczko więcej na swoim koncie mają podopieczni Gregorio Manzano, którzy zajmują wysokie jak na Mallorcę czwarte miejsce.
W drugim wtorkowym meczu broniąca tytułu mistrzowskiego Barcelona rozegra wyjazdowe spotkanie z Racingiem Santander. Morale w katalońskim zespole z pewnością sięgają zenitu, gdyż forma prezentowana przez podopiecznych Josepa Guardioli rośnie z meczu na mecz. W ostatnim spotkaniu z Atletico Madryt „Barca” rozgromiła rywali aż 5:2, wbijając rywalom cztery bramki jeszcze przed przerwą. Piłkarze Racingu z kolei również mają się czym pochwalić. Ich gra co prawda nie powala na kolana, jednak forma wzrasta z każdym kolejnym spotkaniem. W ostatniej kolejce Racing pokonał na wyjeździe Malagę 2:1 i zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli.
W środę rozegranych zostanie natomiast aż siedem spotkań w ramach 4. kolejki. Najciekawiej zapowiada się konfrontacja Villarrealu z Realem Madryt. Fatalnie spisująca się w tym sezonie „Żółta Łódź Podwodna” podejmie na El Madrigal lidera rozgrywek, który jak na razie nie stracił jeszcze punktu. Z pewnością spotkanie to będzie miało ogromne znaczenie dla szkoleniowca klubu z Santiago Bernabeu. Manuel Pellegrini, bo o nim tu mowa, jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu trenował właśnie drużynę Villarrealu. Chilijczyk z pewnością będzie mógł liczyć na bardzo wysoką formę najdroższego piłkarza świata, Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w ostatnim ligowym spotkaniu z Xerez zdobył dwie bramki, podobnie jak w spotkaniu Ligi Mistrzów z FC Zurich. Ogólnie były pomocnik Manchesteru United zdobył w La Liga już cztery bramki i wraz z Davidem Villą prowadzi w klasyfikacji na najlepszego strzelca rozgrywek.
Jeżeli już mowa o Valencii, to warto zaznaczyć, że „Nietoperze” w ostatniej kolejce sprawiły swoim kibicom niemiłą niespodziankę. Grając na własnym boisku z drużyną Sportingu Gijon, zdołali zdobyć zaledwie jeden punkt. Mało kogo może cieszyć znakomita forma Villi, skoro cały zespół, który przez większą część spotkania gra w przewadze, nie potrafi wygrać. Okazja do rehabilitacji przydarza się, jednak bardzo szybko. Przeciwnikiem Valencii w następnym ligowym spotkaniu będzie drużyna Getafe. Klub z przedmieść Madrytu zachwycił tylko w 1. kolejce, wysoko wygrywając z Racingiem 4:1. W następnych dwóch meczach podopieczni Michela ponieśli dwie porażki.
W pozostałych spotkaniach będące w fatalnej dyspozycji Atletico Madryt zagra z Almerią, Espanyol z Malagą, Xerez podejmie Deportivo la Coruna, Valladolid Osasunę, a Tenerife zagra na własnym obiekcie Athletic Bilbao. Mecz zamykający zmagania 4. kolejki odbędzie się w czwartek, a w nim drużyna Sportingu Gijon podejmie Real Saragossa.










