Europejskie puchary to nie tylko Liga Mistrzów. Mimo że Liga Europy nie jest tak prestiżowa, to na pewno jest równie emocjonująca i widowiskowa. Przed nami 2. kolejka fazy grupowej. Zobaczmy, co czeka na nas w grupach od A do F.
Grupa A
Anży Machaczkała – Young Boys
Anży jest zdecydowanym faworytem potyczki z Young Boys. Klub z Machaczkały po dziesięciu kolejkach ligi rosyjskiej znajduje się na pierwszym miejscu, ostatnio wyższość zawodników Guusa Hidinka musieli uznać piłkarze Wołgi Niżny Nowogród. Klub z Berna prezentuje się od Rosjan dużo skromniej zarówno pod względem finansowym, jak i sportowym, remis zapewne byłby świetnym rezultatem dla piłkarzy Young Boys.
Liverpool FC – Udinese Calcio

W grupie A zdecydowanie ciekawiej prezentuje się drugie starcie, czyli mecz Liverpool – Udinese. „The Reds” to wielka firma, lecz teraz są w przebudowie i ich wyniki rozczarowują. Ostatnie ligowe zwycięstwo nad Norwich 5:2 jest dobrym prognostykiem, jednak Udinese to rywal zdecydowanie z wyższej półki. Włosi również mają spore problemy, zaliczyli słaby początek sezonu i wyglądają na drużynę kompletnie rozbitą. To spotkanie to dla obu klubów dobra szansa na przełamanie się i wrócenie na właściwe tory.
Grupa B
Atletico Madryt – FC Viktoria Pilzno
Atletico to ubiegłoroczny zwycięzca Ligi Europy i główny kandydat do zdobycia tego trofeum również teraz. Madrytczycy zadziwili Europę, upokarzając Chelsea w Superpucharze Europy. Falcao strzela we wszystkich rozgrywkach i jest chyba najbardziej pożądanym piłkarzem w Europie. Viktoria Pilzno w poprzedniej kolejce ograła co prawda Academicę, ale na Vicente Calderon urwanie nawet jednego punktu będzie dla Czechów arcytrudnym zadaniem.
Academica Coimbra – Hapoel Tel Awiw
Na stadionie w Coimbrze zmierzą się outsiderzy tej grupy. Zarówno Academica, jak i Hapoel walczą o pierwsze punkty. Poza tym klub z Izraela będzie miał okazję do zdobycia pierwszej bramki w tegorocznej edycji Ligi Europy.
Grupa C
Borussia M’Gladbach – Fenerbahce Stambuł
Popularni „Die Fohlen” w tym sezonie kompletnie zawodzą. Mimo dokonania ciekawych transferów drużyna z Gladbach jest cieniem tamtej z poprzedniego sezonu. Brak Reusa jest bardzo widoczny. W poprzedniej kolejce Borussia nie potrafiła nawet pokonać AEL Limassol, remisując 0:0 na wyjeździe. Fenerbahce również czeka na przełamanie, ostatnio piłkarze ze Stambułu przegrali w lidze i są dopiero na szóstym miejscu w tabeli. W Fenerbahce grają m.in Raul Meireles, Dirk Kuyt czy Milos Krasić, czyli zawodnicy wysokiej klasy, więc na pewno kibice nad Bosforem oczekują dużo lepszych wyników.












