Rozgrywki najwyższej w Hiszpanii klasy rozgrywkowej wchodzą w decydująca fazę. Już za tydzień dojdzie do elektryzującego całą Europę spotkania Realu Madryt z FC Barceloną. Zanim jednak pasjonować się będziemy pojedynkiem tych dwóch ekip, rozegrana zostanie 30. kolejka.
Sevilla – CD Tenerife
W sobotę do walki o kolejne ligowe punkty przystąpią piłkarze Sevilli. Andaluzyjska drużyna w ostatnim czasie pogrążona jest w głębokim kryzysie. Po tym jak zespół z Ramon Sanchez Pizjuan pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzów, nie może odszukać właściwego rytmu gry podczas spotkań La Liga. Okazję do przełamania niefortunnej passy meczów bez zwycięstwa podopieczni Antonio Alvareza będą mieli już dzisiaj, bowiem zmierzą się na własnym boisku z zajmującym 18. pozycję zespołem CD Tenerife. Szkoleniowiec Sevilli będzie miał jednak spory problem z obsadzeniem linii pomocy swojej drużyny, gdyż prawdopodobnie niezdolni do gry są Jesus Navas, Diego Perotti oraz Didier Zokorra.
FC Barcelona – Athletic Bilbao
Zawodnicy „Dumy Katalonii” zostawili sporo sił, rozgrywając środowe spotkanie w Lidze Mistrzów przeciwko Arsenalowi. W sobotę będą jednak musieli zwyciężyć, jeżeli liczą na przystąpienie do kolejnego ligowego starcia w dobrych nastrojach, bowiem już za tydzień zmierzą się na Santiago Bernabeu z Realem Madryt. Kibiców Barcelony z pewnością cieszy fakt, że do formy strzeleckiej z początku sezonu wraca Zlatan Ibrahimovic. Szwedzki napastnik zdobył dwa gole przeciwko Arsenalowi, czym odpowiedział na niedawną krytykę ze strony mediów. Kibice „Blaugrany” liczyć będą tego wieczoru również na wyborną formę strzelecką Leo Messiego. Argentyńczyk jest w tej chwili liderem klasyfikacji strzelców La Liga z 25 trafieniami na koncie.
Valencia CF – Osasuna
Fenomenalną postawę zaprezentowała drużyna Valencii, rozgrywając czwartkowe spotkanie w Lidze Europejskiej przeciwko Atletico Madryt. I choć z wyniku fani klubu z Mestalla nie mogą być do końca zadowoleni, tak z postawy piłkarzy owszem. Na taką grę jak z drużyną ze stolicy Hiszpanii liczyć będzie przede wszystkim Unai Emery. Opiekun Valencii pewnie zmierza do wywalczenia trzeciego miejsca w rozgrywkach ligowych oraz wygrania Ligi Europejskiej.
Racing Santander – Real Madryt
Nie na Cristiano Ronaldo zwrócone będą oczy wszystkich zgromadzonych na Estadio Sardinero, lecz na młodziutkiego Sergio Canalesa, największą gwiazdę Racingu. Hiszpan podpisał już kontrakt z ekipą Realu Madryt i po zakończeniu obecnego sezonu opuści klub z Santander właśnie na rzecz Madrytu. Sytuacja gospodarzy niedzielnego starcia z zespołem „Królewskich” nie wygląda zbyt dobrze. Racing zajmuje dopiero 16. lokatę, mając sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.
Zupełnie odmiennie prezentuje się natomiast sytuacja Realu Madryt. Podopieczni Manuela Pellegriniego kontynują serię jedenastu wygranych meczów z rzędu i mają nadzieję na podtrzymanie wspaniałej passy do końca sezonu.










