Przed nami kolejna seria spotkań hiszpańskiej La Liga. Lider tabeli, Real Madryt, podejmie na Santiago Bernabeu Real Sporting Gijon, natomiast zajmująca drugie miejsce FC Barcelona zmierzy się w wyjazdowym starciu z drużyną Realu Saragossa.

Po tym, jak podopieczni Manuela Pellegriniego pożegnali się z rozgrywkami Ligi Mistrzów oraz Pucharu Hiszpanii, pozostało im jedynie skoncentrować się na walce o mistrzostwo kraju. Real Madryt przewodzi w tabeli, jednak ma na swoim koncie tyle samo punktów co druga FC Barcelona i wyprzedza Katalończyków jedynie lepszym bilansem bramek. Do starcia z ekipą Sportingu Gijon „Królewscy” przystąpią mocno osłabieni brakiem Karima Benzemy oraz Kaki. Francuski napastnik co prawda wrócił już do treningów wraz z resztą zespołu, lecz jego forma fizyczna wciąż nie jest jeszcze odpowiednia, aby mógł pojawić się na boisku.
Real Madryt mierzył się na Santiago Bernabeu z ekipą Gijon aż trzydzieści osiem razy, z czego dwadzieścia sześć pojedynków zakończyło się wygraną gospodarzy, dziesięciokrotnie padał wynik remisowy, natomiast dwukrotnie wygrywali goście. W składzie „Królewskich” najprawdopodobniej ujrzymy tych samych piłkarzy, którzy tydzień temu rozgromili Real Valladolid 4:1. Niezwykle ciekawie zapowiada się snajperski pojedynek pomiędzy Gonzalo Higuainem, który zaliczył w ostatnim meczu hat-tricka, oraz Leo Messim, ten popisał się w zeszłej kolejce identycznym wyczynem, wbijając trzy gole Valencii.

„Duma Katalonii” przystąpi do spotkania z Realem Saragossa mocno podbudowana środowym zwycięstwem nad VfB Stuttgart aż 4:0. Wysoka wygrana z niemiecką drużyną dała Barcelonie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, w którym zmierzy się z Arsenalem Londyn. Zanim jednak przyjdzie czas na europejskie rozgrywki, podopieczni Josepa Guardioli muszą uporać się z ekipą Saragossy, choć ta teoretycznie nie powinna sprawić im sporo kłopotów. Gracze z La Romareda zajmują w ligowej tabeli zaledwie 17. lokatę i mało kto przypuszczać może, że zdołają urwać punkty „Blaugranie”.
Zajmująca trzecią lokatę w tabeli Valencia podejmie na własnym boisku Almerię. Podopieczni Juana Lillo potrafili już w tym sezonie zaskoczyć, remisując na przykład niedawno z samą Barceloną. Wydaje się jednak, że to Valencia w tym spotkaniu sięgnie po trzy punkty i umocni się na swoim miejscu. Wyjazdowa potyczka czeka zawodników Getafe, którzy na San Mames zmierzą się z Athletikiem Bilbao. Podmadrycka drużyna będzie musiała radzić sobie bez swojego największego gwiazdora, Roberto Soldado, który w wyniku kontuzji przegapi resztę sezonu.











