Już dziś jeden z dwóch ostatnich meczów mistrzostw świata w Rosji. O godzinie 16 polskiego czasu na stadionie w Sankt Petersburgu rozpocznie się rywalizacja Belgów z Anglikami o brązowy medal, która będzie stała m.in pod znakiem pojedynku Kane’a z Lukaku o koronę króla strzelców. Aby umilić czas oczekiwania na pierwszy gwizdek sędziego, prezentujemy krótkie podsumowanie mundialowych doniesień wczorajszego dnia.
1. Problemy w angielskim zespole
Półfinałowe starcie przeciwko Chorwacji pięknie układało się dla Kierana Trippiera. Boczny obrońca Anglików otworzył wynik spotkania, tymczasem z boiska schodził jako przegrany, w dodatku z urazem pachwiny. Przez cały turniej uchodził za jedną z najważniejszych postaci w angielskiej drużynie. W ostatnim meczu turnieju – dla „Synów Albionu” niestety tylko o brązowy medal – Trippier najprawdopodobniej nie wystąpi. To nie jedyne kadrowe problemy Anglików. Zagrożony jest również występ Jordana Hendersona, Ashleya Younga oraz Kyle’a Walkera.
2. Walka o Złotego Buta
Dzisiejszy półfinał nie tylko rozstrzygnie kwestię trzeciego miejsca, ale również rywalizacji o miano króla strzelców. Z pole position startuje oczywiście Harry Kane z sześcioma trafieniami na koncie. Anglik rozmontował przede wszystkim szyki defensywne Panamy i Tunezji, ponadto dołożył jedno trafienie z rzutu karnego w meczu 1/8 finału z Kolumbią. W kluczowym momencie zawiódł, jednak wciąż pozostaje zdecydowanym faworytem w wyścigu o Złotego Buta. Jego najbliższy rywal Romelu Lukaku ma na swoim koncie dwa gole mniej. Natomiast niezwykle mało prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym Kylian Mbappe bądź Antoine Grizezzman zdobywają w wielkim finale hat-tricka, przesuwając się na pozycję lidera w tej klasyfikacji. Kane ma jeszcze szansę zrównać się z Ronaldo, który na boiskach Korei i Japonii w 2002 został najlepszym strzelcem turnieju z wynikiem ośmiu bramek.
3. Deschamps blisko przejścia do historii
Już tylko jeden mecz dzieli Francuzów od ponownego wzniesienia pucharu mistrzostw świata po 20 latach przerwy. Potencjalny triumf ekipy Didiera Deschampa może sprawić, iż opiekun francuskiej kadry zapisze się złotymi zgłoskami na kartach historii futbolu. Selekcjoner „Trójkolorowych” w 1998 roku zwyciężył na mundialu jako piłkarz, teraz może powtórzyć ten wyczyn, prowadząc Francję z ławki trenerskiej. Jak do tej pory podobnej sztuki dokonali jedynie Brazylijczyk Mario Zagallo (w 1958 i 1962 roku jako piłkarz, w 1970 jako selekcjoner) oraz Niemiec Franz Backebauer (jako reprezentant w 1974 roku i jako selekcjoner w 1990 roku).













