Dość nieoczekiwanej porażki doznała ACF Fiorentina w starciu z Ajaksem Amsterdam w pierwszym meczu 1/16 Pucharu UEFA. Włosi byli faworytem tego spotkania, ale to goście cieszyli się z wygranej. Trener popularnej „Violi” jest jednak dobrej myśli.
Cesare Prandelli nie tak wyobrażał sobie mecz we Florencji. Potyczka z trzecim zespołem Eredivisie do najłatwiejszych nie należała, ale na pewno jego podopiecznych było stać na lepszą grę.
– Niestety, tworzone przez moich piłkarzy okazje nie przełożyły się na bramki – ocenia Prandelli. – Potem straciliśmy koncentrację, a rywale to wykorzystali – dodaje, odnosząc się do utraty gola.
Przed rewanżem włoska ekipa znajduje się w trudnym położeniu. Po golu straconym na własnym terenie musi w Amsterdamie wygrać i to różnicą minimum dwóch bramek.
– Jesteśmy w dość trudnej sytuacji, bo nie strzeliliśmy nawet jednego gola. Ufam jednak, że drugi taki mecz już nam się nie przytrafi i w Holandii wygramy – zakończył Prandelli.










