Sampdoria Genua przegrała swój ostatni ligowy mecz z Ceseną 2:3. Porażka ta boli tym bardziej, że Sampdoria odniosła ją przed własną publicznością. Słabe wyniki osiągane przez podopiecznych Domenico Di Carlo sprawiły, że pozycja szkoleniowca jest bardzo niepewna.
Sampdoria w tym sezonie bardzo zawodzi swoich kibiców. W 28 kolejkach piłkarze z Genui zdobyli zaledwie 31 punktów, co jest wynikiem znacznie poniżej oczekiwań. Czarę goryczy przelała ostatnia przegrana z Ceseną, po której podopieczni Di Carlo niebezpiecznie zbliżyli się do strefy spadkowej. To sprawiło, iż sytuacja szkoleniowca jest nie do pozazdroszczenia. Jak powiedział dyrektor sportowy, Doriano Tosi, przyszłość trenera rozstrzygnie się w ciągu najbliższych 24 godzin.
– Dziś nasza drużyna zagrała fatalny mecz. Nikt z nas nie chce oglądać takich występów Sampdorii. Jeśli chodzi o trenera, to daliśmy sobie 24 godziny na podjęcie decyzji. Będziemy chcieli, żeby była ona wypracowana wspólnie i pozwoliła klubowi na jak najszybszy powrót na należne mu miejsce – powiedział Tosi.










