Niedawno została wydana książka autorstwa Lluisa Regasa „Potęga Barcelony”. Prezentuje ona drużynę Barcelony, która przez wiele lat zmagała się z problemami, by później wskoczyć na niewiarygodny piłkarski poziom. Autor przedstawił zespół, który musiał przejść przez wiele cierpień, by dojść do chwały.
W ostatnim czasie na rynku książkowym znajdują się nie tylko biografie topowych i znanych piłkarzy, ale również książki ukazujące historię i życie klubu. Taką pozycją jest „Potęga Barcelony”. Autor opisuje zespół „Blaugrany”, ujawniając wiele ciekawych faktów związanymi z funkcjonowaniem „Dumy Katalonii”. Regas wprowadza w tajniki zespołu, który przez wiele lat szukał recepty na osiągnięcie dominacji na hiszpańskim i europejskim polu.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, nawet jeśli nie czujemy sympatii do Barcelony. Autor postarał się o to, aby dość obrazowo przedstawić zakulisowe fakty bez tych mocno ubliżających Realowi Madryt czy innym rywalom, więc kibic przeciwnej drużyny nie powinien się obrazić na Lluisa Regasa za jakość tej książki.
Autor we wstępie zaznacza misję, jaka czeka Tito Vilanovę, który w ubiegłym roku zastąpił na stanowisku pierwszego szkoleniowca Barcelony, Pepa Guardiole. Ma on dobrze prowadzić zespół, kontynuując dzieło swojego poprzednika. Zadanie nie jest łatwe, ale Vilanova doskonale wie, w co się pakuje. Czytając pierwszy rozdział, czytelnik może się nieco przerazić. Regas zaczyna wątkiem historycznym, ZSRR w 1968 roku dokonuje inwazji na Czechosłowację, tłumiąc przy tym Praską Wiosnę. Później dodaje kilka innych faktów, które działy się właśnie tego samego roku. Początkowo można się zastanawiać, o co autorowi tej książki może chodzić. Jednak później docieramy do sedna. Właśnie w 1968 roku w miejscowości Bellcaire d’ Emporda urodził się Tito Vilanova. Nie miał on pokaźnej kariery zawodniczej, lecz swoją inteligencją i zmysłem potrafił na polu trenerskim rekompensować swoje niespełnione marzenie zostania czołowym piłkarzem zespołu „Blaugrany”. W książce ukazane są wypowiedzi piłkarzy Barcelony, którzy ufają Vilanovie i wierzą, że z nim mogą osiągnąć końcowy sukces.

Najlepiej czytało się rozdział „Co prezes, to kryzys”. Autor opisuje kilka błędów prezesów, one to w głównej mierze przyczyniły się do tego, że Barcelona przez dłuższy czas nie mogła zdobyć Ligi Mistrzów. Hiszpan chwali w swojej książce ruch działaczy Barcelony, którzy po wielokrotnym stawianiu na holenderskich szkoleniowców zdecydowali się postawić na ludzi znających specyfikę funkcjonowania i gry tego klubu. Tym ruchem jest przekazywanie pałeczki asystentom trenerów, którzy momentalnie wchodzą, kiedy ich mistrz odchodzi z klubu. W kolejnym rozdziale twórca owej książki również chwali szkółkę Barcelony











