W lidze portugalskiej wszystko toczy się zgodnie z planem. Benfica i Porto wygrały swoje miejsce, umacniając się na czele tabeli. Kroku tym zespołom nie dotrzymał trzeci w tabeli Sporting Braga, który bezbramkowo zremisował w wyjazdowym meczu z Academicą Coimbra.
Porto swój mecz rozgrywało w piątkowy wieczór. Rywal, którym był Pacos de Ferreira, długo utrzymywał zerowe konto po stronie strat. Ta sztuka udawała się do 45. minuty, kiedy to piłkarze Pacos sami strzelili sobie gola. Pechowcem okazał się Lorenzo Melgarejo, który nie miał możliwości żadnej rekcji, gdyż piłka odbiła się od niego po wybiciu jednego z obrońców i wpadła do siatki. W drugiej połowie „Smoki” pokazały, że wiedzą, jak się strzela gole. Najpierw trafił Kleber, a wynik meczu na 3:0 ustalił na sześć minut przed końcem spotkania Joao Moutinho.

Benfica również występowała w roli zdecydowanego faworyta. Olhanense nie dawano większych szans na wywiezienie choćby jednego punktu z Lizbony i już po 60 sekundach okazało się, że były to trafne przepowiednie. Młodziutki Rodrigo Moreno otrzymał piłkę na prawym skrzydle, wpadł z nią w pole karne i uderzył nie do obrony. 13 minut później Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem powtórzył swój wyczyn, wykańczając doskonałe podanie z prawego skrzydła. Zanosiło się na pogrom, lecz gospodarze na tym poprzestali, pozwalając rywalom na kontaktową bramkę autorstwa Wilsona w 47. minucie.
Trzeci w tabeli Sporting Braga nie zdołał pokonać Acedemiki de Coimbra na jej terenie i musiał zadowolić się jednym punktem. Nieskuteczność piłkarzy Sportingu może zepchnąć ten zespół na czwarte miejsce, ponieważ dziś przed szansą na zdobycie trzech punktów stanie Sporting Lizbona, który zmierzy się w meczu wyjazdowym z Feirense.











