Chwilowy przebłysk kapitana, bezrobotny Szczęsny. Oceniamy Polaków po bezbarwnym zwycięstwie z Wyspami Owczymi


Biało-Czerwoni wypełniają obowiązek i wygrywają z najsłabszym zespołem eliminacyjnej grupy. Jak wyglądali poszczególni zawodnicy?

7 września 2023 Chwilowy przebłysk kapitana, bezrobotny Szczęsny. Oceniamy Polaków po bezbarwnym zwycięstwie z Wyspami Owczymi
Paweł Andrachiewicz / PressFocus

Jeśli mecz z Wyspami Owczymi miał nas uspokoić, to zdecydowanie się to nie udało. Polska reprezentacja na tle słabiutkiego rywala momentami wyglądała kiepsko, mówiąc delikatnie. Mieliśmy sporo szczęścia, bo mecz ustawił rzut karny z 73. minuty i chyba dalej szukamy w tej kadrze osobowości.


Udostępnij na Udostępnij na

Oceny za mecz z Wyspami Owczymi przydzielaliśmy w skali szkolnej (1-6).

Wojciech Szczęsny (3)

Spodziewaliśmy się, że w meczu z takim rywalem Wojtka Szczęsnego najczęściej oglądać nie będziemy. Może Fernando Santos powinien dać szansę Drągowskiemu lub Bułce? Można dywagować. Piłkarz Juventusu zaliczył jedną interwencję, kilka razy pomógł defensorom w wyprowadzeniu piłki. I to w sumie wszystko, co możemy powiedzieć o jego występie. Ocena wyjściowa.

Bartosz Bereszyński (4)

Na grafice przedmeczowej jako lewy obrońca, przy wyprowadzaniu piłki jako prawy wahadłowy. Wszystko, co dobre w ofensywie w pierwszej połowie zaczynało się właśnie od niego. Dwukrotnie dobrze pokazywał się na skrzydle, wybiegając za plecy rywala. Zakończyło się to dośrodkowaniami, po których oddaliśmy dwa z trzech celnych strzałów przed przerwą.

W drugiej połowie na boisku spędził tylko kwadrans, po którym został zmieniony na Sebastiana Szymańskiego.

Jakub Kiwior (3)

Grał zdecydowanie najwyżej z naszej trójki defensorów. W niektórych momentach wyżej nawet od Grzegorza Krychowiaka. Aktywnie uczestniczył w wyprowadzaniu piłki. Podobać się mogło, że próbował niebanalnych rozwiązań, oczywiście z różnym skutkiem. Posyłał wiele długich piłek za linie obrony rywala.

Jan Bednarek (3)

Po pięciu straconych bramkach z Sunderlandem w ostatni weekend nieco obawialiśmy się jego dzisiejszego występu. Jak się okazało, niepotrzebnie. To oczywiście tylko Wyspy Owcze, ale Bednarek był pewny i opanowany. Posłał jedno kluczowe podanie i kilka długich piłek. Mecz na zero z tyłu.

Tomasz Kędziora (3)

W rozegraniu jeden z trzech stoperów. Z jego gry zapamiętamy szczególnie moment, kiedy został „wkręcony” w ziemię przez piłkarza rywali. Ocena wyjściowa, bo doceniamy grę na zero z tyłu.

Jakub Kamiński (4)

Jako jedyny w naszej reprezentacji próbował gry jeden na jeden. Dużo biegał, robił wiatr w bocznym sektorze boiska, na koniec pierwszej połowy przeprowadził indywidualną akcję, po której oddał trzeci celny strzał dla polskiej drużyny.

Grzegorz Krychowiak (3)

Przyjechał na kadrę, by ratować te eliminacje. I to już samo w sobie jest przykre. Jak zagrał? Jak typowy Grzegorz Krychowiak w reprezentacji Polski. Mnóstwo podań do najbliższego, pojedynków (w większości wygranych) i żółta kartka w 22. minucie meczu.

Bardziej niż jego ogólną grę zapamiętaliśmy moment, kiedy przy próbie dośrodkowania uderzył sobie piłką w rękę, co natychmiast zauważył arbiter tego meczu. Zmieniony na 10 minut przed końcem.

Piotr Zieliński (4)

Główny rozgrywający polskiej reprezentacji w dzisiejszym meczu. 87 kontaktów z piłką, celność podań na poziomie 88% i wywalczony rzut karny, który ustawił mecz. Ponadto Zieliński także szukał nietuzinkowych rozwiązań. Występ dobry, ale przeraża fakt, że zaliczył aż 16 strat.

Michał Skóraś (1)

Trudne początki w nowym klubie dały o sobie znać. Nie był to Michał Skóraś, którego pamiętamy ze świetnych występów w ekstraklasie. Tylko 29 kontaktów z piłką, cztery dośrodkowania (tylko jedno udane), jeden drybling. W ofensywie nie błyszczał. Ponadto zanotował sześć strat. Widocznie jego gra nie podobała się również Fernando Santosowi, który zdecydował się ściągnąć go z boiska już w przerwie.

Robert Lewandowski (4)

Powiemy, że nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu kapitana reprezentacji Polski. Przez 70 minut Farerzy wytrącali jego atuty. Lewy próbował dryblować, ale zwykle kończyło się to stratami. W całym meczu zaliczył ich aż 13. To zdecydowanie za dużo jak na spotkanie z najsłabszą drużyną naszej eliminacyjnej grupy.

Ocena byłaby niższa, gdyby nie fakt, że Lewandowski zaliczył dublet. Pierwsza bramka z karnego, druga to był natomiast majstersztyk w jego wykonaniu. Trzeba docenić, ale całościowo jednak nie wyglądało to dobrze.

Arkadiusz Milik (1+)

Milika na boisku oglądaliśmy równo przez godzinę. Oddał pierwszy celny strzał dla naszej reprezentacji w tym meczu. Często schodził do rozegrania.

Ale czy jeden strzał i udział w rozegraniu to coś, czego oczekiwaliśmy od napastnika Juventusu w spotkaniu z tak słabym rywalem? Zdecydowanie nie. Mecz do zapomnienia.

Paweł Wszołek (3)

Piłkarz Legii Warszawa pojawił się na boisku już po przerwie, kosztem Michała Skórasia. Był aktywny, zaliczył 37 kontaktów z piłką, 90% celności podań i jedną udaną próbę dryblingu. Ponadto przegrał dwa pojedynki, jeden wygrał. Jego powrót po latach do reprezentacji można ocenić pozytywnie, bo Paweł Wszołek co prawda nie zachwycił, ale też nic nie zepsuł.

Karol Świderski (3)

Wprowadzony na boisku po godzinie gry w miejsce Arkadiusza Milika. Ogólnie dziś mało widoczny był napastnik Charlotte FC. Trzeba jednak zaznaczyć, że zanotował asystę przy drugim golu Roberta Lewandowskiego, więc jego występ oceniliśmy generalnie pozytywnie.

Sebastian Szymański (3)

Szymańskiego na boisku oglądaliśmy przez ostatnie pół godziny. W tym czasie pomocnik tureckiego Fenerbahce zanotował 20 kontaktów z piłką. Jego podania były w zdecydowanej większości celne. I to w sumie wszystko, co można o 24-latku powiedzieć. Ocena wyjściowa, ale liczyliśmy na coś więcej po ostatnich świetnych tygodniach w klubie.

Damian Szymański (bez oceny)

Wprowadzony w 80. minucie za Grzegorza Krychowiaka. Grał za krótko, by ocenić jego występ.

Kamil Grosicki (bez oceny)

Wprowadzony w 88. minucie za Jakuba Kamińskiego. Grał za krótko, by ocenić jego występ.

Komentarze
Marian (gość) - 9 miesięcy temu

Lato , Lubański narzekają że Lewandowski nie strzela bramek i słabo gra ,jacy wielcy piłkarze grali z wami na szkrzydłach i pomocy a wy można tak powiedzieć przykładaliście tylko nogę żeby strzelić bramkę i grała cała drużyna a teraz co Lewandowski sam nie wygra meczu bo drużyna boi się podawać piłkę na niego lub nie umie

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze