Listopad to ważny miesiąc dla reprezentacji U-21. Polska zajęła drugie miejsce w swojej grupie eliminacji do mistrzostw Europy. Dzięki dobremu bilansowi punktowemu dostaliśmy drugą szansę w postaci gry w barażach. Mogliśmy trafić na kogoś z trójki Grecja, Austria lub Portugalia. Los sprawił, że zagramy z tymi ostatnimi. Faworyta chyba dość łatwo wskazać. Jednocześnie przypominamy, że nasza reprezentacja za kadencji Czesława Michniewicza nie przegrała żadnego meczu.O 18:00 na stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu reprezentacja Polski rozegra spotkanie z reprezentacją Portugalii. Już dawno nie było tak, że nasza kadra U-21, grając w podobnym czasie co seniorzy, miała ważniejsze mecze przed sobą. Niestety dla naszych młodzieżowców niesprzyjająca jest jedna, szczególna statystyka. Poza turniejem w 2017 roku w roli gospodarza Polsce nie udało się awansować do Euro U-21 od 1994 roku! Do dwunastu razy sztuka?
Niepokonani i nieskuteczni
Podczas zakończonych w tym roku eliminacji Polacy podejmowali takich rywali, jak: Gruzja, Finlandia, Litwa, Wyspy Owcze i Dania. O awans mieliśmy się bić z faworyzowanymi Duńczykami. Ale sami sobie narobiliśmy sporo kłopotów ze słabszymi zespołami. Zremisowaliśmy u siebie z Finami i dwukrotnie ratowaliśmy się od porażki z Wyspami Owczymi. Za to kiedy graliśmy z mocniejszym rywalem, jakim była Dania, to udało nam się wygrać i zremisować. Niestety stracone punkty z Wyspami Owczymi odbiły się na naszym miejscu w tabeli. Jako jedyna drużyna z drugich miejsc z wszystkich grup nie zanotowaliśmy porażki.
Mogło być lepiej, bo w meczu rewanżowym z Danią (1:1) mieliśmy kilka świetnych okazji do zdobycia gola. Zresztą w tych zremisowanych spotkaniach statystycznie stwarzaliśmy sobie znacznie więcej okazji strzeleckich od rywala. Niestety brakowało skutecznego wykończenia i może teraz skupialibyśmy się na przygotowaniach do turnieju we Włoszech i San Marino. Z trafianiem do siatki nie miał większych problemów Dawid Kownacki, który jako kapitan brał na siebie odpowiedzialność za wyniki reprezentacji. W całych eliminacjach zdobył 10 bramek, stając się najlepszym strzelcem eliminacji.
Podczas meczów za kadencji Czesława Michniewicza często mieliśmy problemy z dłuższym utrzymaniem się przy piłce. Zwykle to rywale czuli się lepiej, rozgrywając w środku pola piłkę (Finowie i Duńczycy). Też lepsze wyprowadzenie gry od tyłu mieli Duńczycy. Nasze ataki były najlepsze w momencie przechwytów i przejść do kontry. A Jeśli spojrzymy indywidualnie na grę naszych reprezentantów, to już dziś powinni zostać sprawdzeni przez Jerzego Brzęczka tacy piłkarze jak wcześniej wspomniany Kownacki, Szymon Żurkowski czy Sebastian Szymański. Zresztą ta trójka zna już smak przebywania z reprezentacją seniorską, bo znajdywali się oni na zgrupowaniach przed mundialem w Rosji. A zawodnik Sampdorii nawet zagrał na tym turnieju.











