W drugim meczu naszej reprezentacji na mistrzostwach świata w Rosji zmierzymy się z drużyną Kolumbii. Według bukmacherów to właśnie podopieczni Jose Pekermana są faworytami do zwycięstwa. Jednak Polska ma argumenty za tym, aby wyjść zwycięsko z niedzielnej rywalizacji. Oto one.
1. Oczekiwane zmiany w składzie
Selekcjoner popełnił kilka błędów jeszcze przed rozpoczęciem spotkania z Senegalem. Postawił na zawodników, którzy nie byli w pełni dyspozycji, zdecydował się ustawić zespół bardziej ofensywnie, zapominając kompletnie o zabezpieczeniu środka pola. Mecz z Kolumbią Polacy mają rozpocząć z trzema obrońcami, w zestawieniu, które ćwiczyliśmy od wielu miesięcy. Od pierwszej minuty na boisku w Kazaniu z pewnością nie zobaczymy Arkadiusza Milika, wątpliwa jest również obecność Jakuba Błaszczykowskiego. Ci zawodnicy zawiedli najbardziej, dlatego zabraknie ich w decydującym spotkaniu.
W ich miejsce wejdzie Bartosz Bereszyński oraz Jacek Góralski. Defensor Sampdorii Genua jest w wysokiej formie i będzie chciał to udowodnić na największej piłkarskiej imprezie świata. Były piłkarz Jagiellonii Białystok mimo licznych zapowiedzi nie wystąpił w meczu z Senegalem, ale w rywalizacji z Kolumbią środek pola ma należeć do niego. Pierwszy raz w seniorskiej reprezentacji od początku spotkania ma wystąpić Dawid Kownacki.
2. Możliwy powrót Glika
Rehabilitacja obrońcy AS Monaco przebiegła zaskakująco szybko i od kilku dni Kamil Glik normalnie trenuje z drużyną. Prognozy po odniesieniu kontuzji mówiły o tym, że 30-latek będzie mógł wystąpić dopiero w meczu z Japonią, jednak okazuje się, że istnieją szanse na wyjście w pierwszym składzie na niedzielny mecz z Kolumbią.
– Jestem do dyspozycji trenera – powiedział Glik dziennikarzom przebywającym w Rosji.
Wszystko oczywiście zależy od Adama Nawałki. Selekcjoner w piątek przeprowadził z zawodnikiem rozmowę, po której miał zadecydować o tym, czy wystawi swojego najlepszego środkowego obrońcę już w najbliższym spotkaniu. Wiele jednak wskazuje na to, że nie będzie ryzykować. Najprawdopodobniej trójka defensorów będzie składać się z Michała Pazdana, Jana Bednarka oraz Łukasza Piszczka.
3. Zaufanie do selekcjonera
Selekcjoner naszej reprezentacji wie, że to on odpowiada za porażkę z Senegalem. Odpowiedzialność za rezultat bardzo słabego meczu w wykonaniu polskich piłkarzy wziął na siebie i w rywalizacji z Kolumbią będzie chciał odkupić swoje winy. Adam Nawałka przyzwyczaił nas do tego, że potrafi radzić sobie z kłopotami i nie sprawia mu problemów wychodzenie z kryzysów. Dlatego też nie mamy powodów, aby przestać ufać selekcjonerowi po jednej porażce poniesionej w bardzo słabym stylu.










