Po udanym meczu z Islandią zgrupowanie kadry opuścili Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, Łukasz Fabiański oraz kontuzjowany Jakub Błaszczykowski. Absencja kluczowych piłkarzy to szansa na zaprezentowanie się przeciwko Czechom młodych gniewnych naszej kadry. Na kogo powinien postawić selekcjoner?
Po sobotnim spotkaniu ze Skandynawami wszyscy gracze z wyjątkiem Kuby Błaszczykowskiego byli do dyspozycji trenera w kontekście meczu z naszymi południowymi sąsiadami. Piłkarz Fiorentiny wrócił do Włoch z naciągniętym mięśniem dwugłowym uda, przez który murawę opuścił już w 12 minucie starcia z Islandią. Sztab trenerski postanowił dać parę dni wolnego również Lewandowskiemu, Krychowiakowi i Fabiańskiemu, a więc kluczowym piłkarzom swoich klubów, którzy mimo, że jest dopiero listopad, mają już w tym sezonie w nogach przynajmniej kilkanaście spotkań. Niezadowoleni z tego faktu mogą być kibice, którzy bilety na mecz z Czechami kupili właśnie po to, żeby zobaczyć największe gwiazdy zespołu. Jest to jednak przemyślana taktyka – głównym założeniem podczas trwającej przerwy reprezentacyjnej było danie szansy wszystkim lub prawie wszystkim powołanym, zatem nie ma sensu ani wyżej wymienionych narażać na urazy, ani trzymać na ławce.
Czechy nie będą rywalem ani łatwym, ani przyjemnym – wystarczy wspomnieć, że w eliminacjach do zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostw Europy wygrali grupę, a ich wyższość musiały uznać takie ekipy, jak Holandia, Turcja czy nasz sobotni sparingpartner. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że to właśnie Czesi wyeliminowali nas z ostatniego europejskiego czempionatu, rozgrywanego na boiskach Polski i Ukrainy. Wtorkowy mecz będzie pierwszą od tego czasu okazją do rewanżu i nasi reprezentanci będą chcieli ten mecz wygrać. Kogo Nawałka powinien oddelegować do tego zadania?
Defensywa
Między słupkami powinniśmy zobaczyć Wojciecha Szczęsnego, który jest dzisiaj bramkarzem lepszym niż Artur Boruc i Przemysław Tytoń. Na środku obrony pewniakiem wydaje się być Kamil Glik, na którego ramieniu prawdopodobnie zobaczymy opaskę kapitańską. Dalej zaczynają się dywagacje. Piszczek, Wawrzyniak i przede wszystkim Szukała nie zagrali wielkiego meczu z Islandią, wobec czego decyzją sztabu wyżej wymienionych graczy mogą od pierwszej minuty zastąpić rezerwowi. Lewa obrona powinna przypaść Maciejowi Rybusowi – skrzydłowemu, który w reprezentacji nieźle się spisuje na pozycji, którą w sobotę obstawił Wawrzyniak. Nie jest to rozwiązanie długoterminowe – lewego obrońcy kadra szuka od lat – ale z Czechami rozsądne. Alternatywą jest Artur Jędrzejczyk, który również nie jest nominalnym lewym obrońcą, ale u Nawałki epizody zaliczał. Prawa obrona przypadnie Piszczkowi bądź Jędrzejczykowi, który tutaj też nie jest opcją numer 1. Partnerem Glika na stoperze powinien zostać we wtorek Michał Pazdan, który dobrym meczem może na stałe wkupić się w łaski selekcjonera – i wygryźć ze składu Szukałę, który nie jest pewnym punktem drużyny.












