Wraz z czerwcem 2024 roku kończą się kontrakty wielu zawodników. Wśród tych graczy są również Polacy. Jako że od początku stycznia będą oni mogli negocjować nowe umowy, przedstawiamy ich. Oto najciekawsi polscy piłkarze, którym wygasają kontrakty.
10. Karol Angielski
Naszą listę otwiera Karol Angielski. Były napastnik Radomiaka urodzony w Kielcach jest aktualnie zawodnikiem greckiego Atromitosu Ateny. 27-latek opuszczał Polskę w lipcu 2022 roku po bardzo dobrym sezonie w ekipie z Kielecczyzny, w którym to strzelił 18 bramek na ekstraklasowych boiskach. Sivasspor wyłożył za Angielskiego milion euro, jednak ten w nowym klubie w ogóle się nie sprawdził. W 23 spotkaniach dla tureckiej ekipy do siatki rywala trafił zaledwie raz, co poskutkowało jego przenosinami już po roku do Atromitosu. W Grecji nie jest też pierwszym wyborem, choć trzy bramki w 517 minut nie są złym wynikiem. Klub ma opcje przedłużenia jego kontraktu, jednak my przewidujemy, że tego nie zrobi. Możliwy powrót do Polski latem?
9. Piotr Samiec-Talar
22-latek w minionych sezonach nie był wiodącą postacią Śląska, dostawał sporo szans, ale rzadko przekładały się one na liczby czy dobrą grę. W tym sezonie jest jednak inaczej, Samiec-Talar zaczął notować punkty do klasyfikacji kanadyjskiej, a trener Jacek Magiera uczynił go graczem podstawowego składu. Owszem, Polak jest nieregularny, ale ma momenty, które nie zdarzają się wcale rzadko. Stąd Śląsk powinien zabiegać o przedłużenie tej umowy. Wiemy też, że w jego kontrakcie jest zawarta klauzula o przedłużeniu umowy. Powinniśmy się więc spodziewać pozostania tego gracza we Wrocławiu na kolejny sezon.
8. Bartłomiej Pawłowski
Nie mogło na tej liście zabraknąć lidera łódzkiego Widzewa. Pawłowski ze względu na drobny uraz i powrót po nim grał pod koniec roku mniej, wciąż jest jednak niezaprzeczalnie czołową postacią w piłkarskim świecie Łodzi. Właściwie w jego przypadku nawet nie mamy się co rozpisywać, bo nie wyobrażamy sobie, aby Widzew nie chciał przedłużyć pobytu swojego zawodnika w klubie.
7. Bartosz Salamon
Znajdą się argumenty na to, że Salamona w ogóle na tej liście być nie powinno, bo w końcu dopiero ostatnio wrócił po zawieszeniu za doping, które trwało od kwietnia. Wrócił jednak od razu do pierwszego składu i rozegrał 90 minut w rywalizacji Lecha z Radomiakiem. Chociaż Salamona za żadne trafienie bezpośrednio winić nie można, to jednak jeszcze przy wyniku 2:0 dla „Kolejorza” powalił w polu karnym przeciwnika, który nawet nie miał piłki, i tylko Daniel Stefański wie, dlaczego nie podyktował rzutu karnego. Wracając, po przepracowaniu obozu przygotowawczego i grze w kolejnych meczach Salamon, nawet jeśli nie wróci na swój poprzedni poziom, to może i tak grać na wysokim, jak na polską ligę, poziomie.
6. Arkadiusz Pyrka
Gracz Piasta Gliwice jest wojownikiem Aleksandara Vukovicia. Pyrka na prawej obronie gra niemal wszystko. W jednym meczu został zdjęty przez żółtą kartkę, więc szkoleniowiec Piasta nie chciał ryzykować gry w 1o, a żółty kartonik w tamtym spotkaniu skutkował zawieszeniem na następny mecz. Pozostałe spotkania Pyrka rozegrał od deski do deski. 21-latek jest również jednym z tych graczy na tej liście, którzy według portalu mają opcję przedłużenia kontraktu o rok, najpewniej jest ona po stronie klubu. Choć Pyrka, wiedząc, jacy piłkarze z PKO Ekstraklasy już wyjeżdżali, mógłby się na zagraniczne przenosiny pokusić, to z korzyścią dla niego zapewne byłoby jeszcze pozostanie w naszej lidze na jakiś czas.











