Radości swoim kibicom nie sprawili zawodnicy Polonii Bytom. Piłkarze tego klubu ulegli na własnym boisku Piastowi Gliwice 0:2.
W początkowych fragmentach meczu lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Dwukrotnie do interwencji zmuszony został Szmatuła. Przyjezdni byli w stanie odpowiedzieć na to dopiero po 11 minutach gry niecelnym strzałem Podgórskiego. Jednak był to jeden z niewielu zrywów Piasta w pierwszej połowie. Zdecydowanie lepsze wrażenie robili miejscowi, którzy raz po raz organizowali akcje zaczepne. W 26. minucie szczęścia próbował Świerczok, jednak bardzo się pomylił. Chwilę później szansę na pokonanie golkipera miał Sinclair, ale dał się złapać na spalonym. Wśród przyjezdnych aktywnością wykazywał się Bzdęga. Rezultat bezbramkowy utrzymał się do przerwy.
Druga połowa rozpoczęła się od małej wymiany ciosów. Obie ekipy wyszły na tę część gry bardzo zmotywowane do strzelania goli. Lepiej z tego zadania wywiązali się gliwiczanie. W 54. minucie objęli prowadzenie dzięki aktywnemu Bzdędze. Goście poszli za ciosem, chwilę później po rzucie rożnym podwyższyć mógł Krzywicki, ale chybił. Zawodnicy Polonii starali się jak najszybciej odgryźć. Jednak ich ataki były tłamszone przez dobrze się spisującą defensywę gości. W 71. minucie niecelnie uderzał Chomiuk. 60 sekund później Piast prowadził już 2:0 za sprawą Cicman. Goście robili, co mogli, ale za nic nie potrafili sforsować defensywy przyjezdnych. Ostatecznie to Piast okazał się lepszy i zgarnął trzy punkty.










