Poprzednie podsumowania obfitowały w dobre wieści. Tym razem będzie inaczej, bo po prostu nie ma kogo i za co chwalić. Szukając, nieco na siłę, pozytywów, trzeba wspomnieć o bramce Tomasza Gruszczyńskiego, zwycięstwie Auxerre i zakwalifikowaniu się Nottingham Forest do fazy play-off w walce o awans do Premiership.
W Turcji o mistrzostwie zadecydują Polacy
Do końca rozgrywek w Turcji pozostały jeszcze dwie kolejki. W walce o trofea liczą się już tylko Fenerbahce i Trabzonspor. Obie drużyny mają tyle samo punktów, więc ani jedni, ani drudzy nie mogą sobie pozwolić nawet na remis. W Trabzonie gra aż trzech polskich zawodników. Paweł Brożek i Arkadiusz Głowacki ostatnio regularnie wybiegają w pierwszym składzie swojej drużyny, co może tylko cieszyć.

Jak się okazuje, wpływ na to, kto będzie mógł cieszyć się z końcowego triumfu, będzie miał też Kamil Grosicki i jego Sivasspor. „Grosik” i spółka w ostatniej kolejce będą podejmować Fenerbahce i jeżeli zespół polskiego napastnika sprawi niespodziankę, to być może tytuł pojedzie do jego reprezentacyjnych kolegów.
Bramkarze słabiej niż zwykle
Przyzwyczailiśmy się do dobrej, a przeważnie nawet bardzo dobrej formy naszych bramkarzy, dlatego ten weekend możemy ocenić jako nie najlepszy w ich wykonaniu.
Zarówno Wojciech Szczęsny, jak i Artur Boruc musieli aż trzykrotnie wyjmować piłkę z siatki w ubiegły weekend. Nawet ich zespoły przegrały swoje spotkania w takim samym stosunku, bo 1:3. Patrząc jednak na klasę przeciwnika, to zdecydowanie trudniejsze zadanie miał Boruc, którego Fiorentina zmierzyła się z Interem Mediolan. „Król Artur” zaliczył kilka udanych interwencji, ale wydaje się, że przy drugiej bramce mógł zachować się nieco lepiej.
Analogicznie Szczęsny, którego angielscy komentatorzy również zganili za bramkę numer dwa dla Stoke.
Auxerre bliższe utrzymania, Jeleń bliski transferu
Auxerre z Ireneuszem Jeleniem i Dariuszem Dudką w składzie wygrało z Montpellier i przybliżyło się do utrzymania we francuskiej ekstraklasie. Co prawda dziwnie to brzmi, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że w poprzednim sezonie ten zespół wywalczył miejsce na podium.
Co do Ireneusza Jelenia, to pewne jest, że od przyszłego sezonu zmieni pracodawcę. Napastnik reprezentacji Polski ma podobno zasilić szeregi Bordeaux, ale tej informacji nikt na razie nie potwierdził.
Nasi zawodnicy występujący we Francji nie mają takich problemów, jak ich koledzy występujący w Grecji, a konkretniej Marcin Baszczyński i Marek Saganowski, obaj AO Atromitos. Ta dwójka zapowiedziała powrót do kraju po zamieszkach, do jakich doszło po finałowym spotkaniu Pucharu Grecji, w którym AO Atromitos przegrał 0:3 z AEK Ateny. Jak na razie jednak widnieją w kadrze klubu i nie wiadomo, w jaki sposób potoczą się ich losy.










