Holenderski pomocnik Tottenhamu Hotspur nie ukrywał poirytowania tym, że nie znalazł się w składzie na pierwszy mecz Ligi Europy. Piłkarz miał żal, iż decyzji tej nie uzgodniono z nim samym.
– Przynajmniej mogli się ze mną skonsultować w tej sprawie – powiedział swojej oficjalnej stronie Rafael Van der Vaart. Holender w dość zaskakująco szybkim tempie powraca do zdrowia po groźnym urazie, którego doznał z Manchesterem City, o czym pisaliśmy już wcześniej.

Jednak trener „Kogutów”, Harry Redknapp uznał, iż nie ma sensu włączać swojego asa do składu na inaugurację rozgrywek Ligi Europy. – Ciągle uważam, iż jest to dziwna sytuacja – skarżył się reprezentant „Pomarańczowych”. – W każdym razie jesteśmy w punkcie bez odwrotu. Teraz skupię się na meczu z Liverpoolem. Jestem przekonany, że będę wtedy gotowy dzięki [fizjoterapeucie – przyp. red.] Dickowi Van Toornowi.
W czwartkowy wieczór Tottenham rozpocznie zmagania w europejskich pucharach od wyjazdowego pojedynku z PAOK-iem Saloniki (Grecja). W tej samej grupie rywalizują również rosyjski Rubin Kazań i irlandzkie Shamrock Rovers.











