Pogoń Szczecin zwyciężyła w charytatywnym halowym turnieju PBO Cup, który rozegrany został w Nowogardzie. W finale szczeciński zespół pokonał Kluczevię Stargard 2:1.
W turnieju wzięło udział osiem zespołów z różnych klas rozgrywkowych. Oprócz pierwszego zespołu Pogoni wystąpiła także m.in. Pogoń 04 Szczecin z ekstraklasy futsalowej. Drużyny podzielone zostały na dwie czterozespołowe grupy, skąd dwie drużyny awansowały do półfinałów. Pogoń pewnie wygrała wszystkie spotkania w grupie A, awansując do dalszej fazy z pierwszego miejsca. Pogoń 04 spisała się nieco gorzej, już w pierwszym meczu przegrywając z Kluczevią Stargard. Pozostałe spotkania futsaliści zdołali już jednak wygrać i również uzyskali awans do półfinału.

W spotkaniu półfinałowym doszło do pojedynku Pogoni Szczecin z Pogonią 04, a mecz ten został określony mianem przedwczesnego finału. Doszło w nim do bardzo niecodziennej sytuacji. Jeden z młodszych graczy Pogoni 04, Mariusz Lewandowski, faulował jednego z rywali, za co ukarany został żółtym kartonikiem. Po dłuższej dyskusji sędzia wyrzucił go z boiska, a piłkarz mimo to nie chciał opuścić placu gry. Po kilkudziesięciu sekundach sędzia zakończył więc spotkanie, przyznając Pogoni zwycięstwo walkowerem. Drużynie Pogoni pozostał więc pojedynek o 3. miejsce, na który jednak ekipa ta nie wyszła i została przez to zdyskwalifikowana. W drugim półfinale Kluczevia pokonała Sarmatę Dobra Nowogardzka dopiero po rzutach karnych.
Sarmata z powodu dyskwalifikacji Pogoni 04 bez walki zdobyła miejsce na najniższym stopniu podium. Pogoń w finale rozgrywek pokonała Kluczevię 2:1, a bramki dla „Portowców” zdobyli w tym meczu Tomasz Rydzak i Adrian Chodorowski. Królem strzelców nowogardzkiego turnieju został inny z zawodników Pogoni, Mikołaj Lebedyński, który zdobył osiem bramek. Oby udany turniej halowy na zakończenie roku był zwiastunem lepszej gry Pogoni w rundzie wiosennej, drużyna ze Szczecina miała bowiem walczyć w tym sezonie o awans do Ekstraklasy, lecz zamiast tego pozostaje jej walka o utrzymanie.











