Jeśli spojrzymy na powołania do reprezentacji oraz jej bezpośredniego zaplecza, czyli U-21, zobaczymy, jak Pogoń Szczecin zbiera owoce swojej akademii. Wszystko wskazuje, że nie jest to jednorazowy wybryk. Klub ze stolicy województwa zachodniopomorskiego obrał kierunek wychowywania przyszłych gwiazd polskiego futbolu. Jak to się stało? Kto nad tym pracował? Jak oceniają poczynania klubu kibice? Czy w końcu spełnia się sen pana Włodzimierza?
Kiedy do klubu w roli działacza wracał już były wychowanek, a obecnie prezes akademii Pogoni Szczecin, Dariusz Adamczuk, ciągle słyszał słowa Obsta z przeszłości o posprzątaniu bałaganu po brazylijskim zaciągu i daniu szansy tutejszej zdolnej młodzieży. Nikt nie spodziewał się, jak bardzo może to odcisnąć piętno na jego pracy. Kiedy latem odbyło się w klubie specjalne spotkanie z dziennikarzami na ten temat, wspomniał o tej inspiracji.
– Pamiętam, jak trener Obst w 2006 roku żegnał się z Krygierem – opowiadał Adamczuk. – Zawsze nam w klubie przekazywał to, co powiedział mu na sam koniec pan Florian: „Włodziu, odbuduj młodzież po tym brazylijskim epizodzie i zrób tak, żeby znowu wychowankowie grali przy Twardowskiego”. Robiliśmy to wspólnie z Obstem. Z kolei rok temu powiedział inne słowa, jak odchodził i żegnał się z klubem: „Róbcie to dalej, tak jak to robicie, bo tego oczekuje Florian. To jest jego klub, a szefa trzeba słuchać”. Myślę, że podążamy w dobrym kierunku i dzisiaj pokazujemy kolejny etap.
Adamczuk traktuje ten „testament” zasłużonego trenera jako motto w codziennej pracy, która jest dla klubu niezwykle ważna. To on postawił na szeroko zakrojoną współpracę na wielu płaszczyznach, w tym też od strony naukowej. Dla klubowej akademii pracował między innymi Miłosz Stępiński, a więc świeżo zwolniony selekcjoner reprezentacji kobiet, który został profesorem, czy zdolny trener znany z pracy z młodzieżą Rafał Buryta. Ci dwaj panowie mają powiązania z tutejszym Uniwersytetem Szczecińskim.
Pogoń Future i autorski model gry
To oni kładli podwaliny pod dwa projekty. Odpowiednio Stępiński wprowadzał Model Gry Pogoni Szczecin, przenosząc główne założenia z ogólnopolskiego odpowiednika, który jest bezpośrednio wzorowany na reprezentacji Polski. Wiadomo, nie wszystko da się przenieść na klubowe realia. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Dlatego to właśnie Stępiński został poproszony o pomoc przy adaptacji strategii w klubie. Kto może zrobić to lepiej niż współtwórca tej strategii?











