Walka o tytuł nieustannie nabiera rumieńców. Sezon wkracza w decydującą fazę, a podium tabeli ekstraklasy jak było ciasne, tak zacieśnia się jeszcze bardziej. Wskazanie jednego faworyta tego niesamowitego wyścigu nadal jest bardzo nieoczywiste. Spróbujmy jednak sklasyfikować kadry trzech drużyn i zsumować wyniki.
Zasady naszego rankingu są następujące: zestawienie formacji każdego zespołu i przyznanie kolejno trzech, dwóch i jednego punktu za największą jakość. Zadanie jest o tyle trudne, że każde ustalenie spotka się z aprobatą części sympatyków drużyn, lecz raczej niemożliwe byłoby skomponowanie w stu procentach zgodnych z każdą społecznością punktacji.
Bramkarze
3 pkt – Raków Częstochowa, 2 pkt – Pogoń Szczecin, 1 pkt – Lech Poznań
Nie ma wątpliwości, że mimo najwyższego wskaźnika czystych kont u Filipa Bednarka Lech ma najsłabiej obsadzoną klatkę z czołowej trójki klubów ekstraklasy. Znacznie pewniejszymi bramkarzami są Vladan Kovacević oraz Dante Stipica. Trudno było wybrać jednego z nich, bo obaj posiadają wielkie umiejętności, ale porównaliśmy ich zmienników, i na teraz nieco wyżej wyceniamy Kacpra Trelowskiego niż Jakuba Bursztyna.
Obrońcy
3 pkt – Pogoń Szczecin, 2 pkt – Lech Poznań, 1 pkt – Raków Częstochowa
Teoretycznie powinniśmy przyznać punkty według liczby traconych bramek, jednak widmo absencji Bartosza Salamona i jego zastąpienie może trochę zamazać obraz tytanicznej defensywy poznaniaków. I o ile w Lechu martwią się o utrzymanie formy w tyłach bez swojego lidera, o tyle Pogoń pokazała, że doskonale radzi sobie w każdym składzie. Czy to wypadł Zech, czy Triantafyllopoulos, czy Malec, „Granatowo-bordowi” nadal prezentowali olbrzymią solidność. Warto podkreślić, że wiosenna dyspozycja boków defensywy obecnego lidera też jest jego delikatnym argumentem w tej jakże równej walce. Z kolei obrona Rakowa, chociaż znakomicie gra piłką, to wydaje się w tym momencie najmniej pewna.
Pomocnicy
3 pkt – Pogoń Szczecin, 2 pkt – Raków Częstochowa, 1 pkt – Lech Poznań
Najtrudniejsza część. Z racji na całkowicie inne systemy ekip oraz kompletnie różne charakterystyki głównych postaci postanowiliśmy przeanalizować, gdzie piłkarze na pozycji pomocników są najrówniejsi. Prawdopodobnie gdybyśmy postawili obok siebie najistotniejsze ogniwa każdego zespołu, klasyfikacja mogłaby wyjść nam zupełnie odwrotnie, jednak na finiszu sezonu bardziej cenimy balans. I tak: największym bogactwem w drugiej linii dysponuje Pogoń, dodatkowo wzmocniony ostatnio Raków odbiega od niej niewiele gorszymi zmiennikami, a na razie największą wyrwą jest prawe skrzydło Lecha, które nieco zaburza rytm i funkcjonowanie Wielkopolan na innych pozycjach, nawet jeśli na nich są oni najsilniejsi. Przy okazji warto odnotować, że Kamiński czy Amaral też w niektórych meczach obniżyli swoje loty w porównaniu z jesiennymi spotkaniami.










