W I lidze powoli krystalizuje nam się czołówka. W pierwszej trójce znalazły się Podbeskidzie Bielsko-Biała, ŁKS Łódź i Sandecja Nowy Sącz. Dwie ostatnie drużyny powinny potwierdzić wysokie aspiracje, lider natomiast ma przed sobą trudne zadanie, bo spotka się na wyjeździe z powracającą do dobrej dyspozycji Pogonią Szczecin.
Czy „Portowcy” zatopią „Górali”?

Podbeskidzie jest niekwestionowanym liderem tabeli zaplecza Ekstraklasy. Zespół Roberta Kasperczyka w ośmiu dotychczasowych kolejkach nie znalazł jeszcze pogromcy, dając na początku sezonu prawdziwą lekcję futbolu rywalom. „Górale” potwierdzili również swoją siłę w meczu Pucharu Polski z Piastem Gliwice, pewnie zwyciężając 2:0 z zespołem, który obok Podbeskidzia jako jedyny może poszczycić się mianem niepokonanego w I lidze. Natomiast Pogoń po słabym starcie rozkręca się z meczu na mecz i obecnie ma już na swoim koncie cztery mecze bez porażki. Dobrego obrazu ostatnich gier szczecinian nie zepsuje też nikła porażka w pucharze kraju z Legią Warszawa, bo należy pamiętać, że „Wojskowi” dopiero w ostatnich minutach przesądzili losy meczu na swoją korzyść. W Szczecinie zapowiada nam się spektakl godny Ekstraklasy.
Dogonić lidera
Przed wielką szansą stoją drużyny, które zajmują obecnie miejsce tuż za plecami lidera. ŁKS Łódź na własnym stadionie podejmie Ruch Radzionków i z całą pewnością jest zdecydowanym faworytem tego spotkania. Trzecia w tabeli Sandecja pojedzie do Niecieczy na spotkanie z tamtejszą Termalicą Bruk-Betem, która znajduje się na przedostatnim, 17. miejscu. W ekipie z Niecieczy doszło jednak ostatnio do zmian, które mogą wstrząsnąć zespołem, Marcina Jałochę na stanowisku trenera zastąpił bowiem Mirosław Hajdo. Trudno przypuszczać, że beniaminek urwie punkty drużynie, która w zeszłym sezonie otarła się o Ekstraklasę, nie wolno jednak zapominać, że w piłce nożnej wszystko może się zdarzyć.
Pokonać niepokonanych

Warta Poznań w 9. kolejce pojedzie do Gliwic, żeby zmierzyć się z niepokonanym na zapleczu Ekstraklasy Piastem. Co prawda poznaniacy zajmują zaledwie 11. miejsce w tabeli, ale do tej pory rozegrali jeden mecz mniej, gdyż pojedynek z Dolcanem Ząbki został przełożony na 6 października. Postacią łączącą oba kluby jest Jakub Szmatuła, który w sezonie2007/2008 występował w Warcie, a w niedzielnym spotkaniu może się pojawić w bramce gliwiczan. Jednak to nie on powinien być na ustach kibiców drużyn, a Jakub Smektała, którego występ stoi pod dużym znakiem zapytania, a jak do tej pory był to jeden z najjaśniejszych punktów zespołu z ulicy Zwycięskiej. Warto też przypomnieć, że Piast po raz kolejny żegna się ze swoim stadionem. Po raz kolejny, bo remont stadionu miał się zacząć znacznie wcześniej i już kilkakrotnie informowano, że kolejny mecz gliwiczanie zagrają w Wodzisławiu, jednak do rozpoczęcia prac budowlanych wciąż nie doszło.











