W meczu 19. kolejki I ligi Piast Gliwice zremisował 2:2 z Arką Gdynia. Łup bramkowy został podzielony między dwóch piłkarzy. Dwa gole dla gliwiczan zdobył Wojciech Kędziora, natomiast dwa trafienia dla Arki zaliczył Petr Benat.
Po ubiegłotygodniowej inauguracji Stadionu Miejskiego w sobotni wieczór Piast Gliwice podejmował jednego z pretendentów do awansu do T-Mobile Ekstraklasy, Arkę Gdynia. Popularni „Arkowcy” przed meczem 19. kolejki I ligi znajdowali się na ósmej pozycji w tabeli. W poprzedniej serii spotkań zremisowali 1:1 z Wartą Poznań. Natomiast gliwiczanie opromienieni wygraną nad „Nafciarzami” utrzymali się na trzeciej pozycji.

Początek meczu ułożył się wyśmienicie dla zespołu z Gdyni. Już w 5. minucie gry gola dającego jednobramkowe prowadzenie Arce zdobył Petr Benat. Zawodnik rodem z Czech wykorzystał ospałość defensywy Piasta i ładnym technicznym uderzeniem umieścił piłkę w siatce zdezorientowanego Dariusza Treli. Na tym jednak goście z Gdyni nie chcieli poprzestać. „Arkowcy” zaledwie siedem minut po zdobyciu gola mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Wypożyczony z Ruchu Chorzów do Arki Gdynia Bartosz Flis popisał się bardzo dobrym podaniem w kierunku wybiegającego na pozycję Piotra Kuklisa. Zawodnik oddał mocny niesygnalizowany strzał w kierunku bramki Piasta, jednak na posterunku stał golkiper gospodarzy i cała akcja spaliła na panewce.
Warunki gry w pierwszej połowie dyktowała drużyna gości. Zawodnicy dowodzeni z ławki trenerskiej przez Petra Nemeca przewyższali swoich adwersarzy wyższą kulturą gry oraz składniejszymi akcjami w ofensywie. Udokumentowaniem owego stwierdzenia może być sytuacja z 32. minuty meczu. Widoczny w tym spotkaniu Ensar Arifović wyróżnił się ładnym dośrodkowaniem, które zamykał Benat. Były piłkarz SK Ceske Budejovice uderzył z powietrza z okolic jedenastego metra, jednak minimalnie przestrzelił.
O ile początek pierwszej połowy należał do Arki, to ostatnie słowo należało do Piasta. Po stałym fragmencie gry egzekwowanym przez Rudolfa Urbana kapitalną główką w 40. minucie spotkania popisał się Wojciech Kędziora, który zdobył tym samym swoją siódmą bramkę w sezonie. Jednocześnie pierwsze trzy kwadranse zakończyły się rezultatem 1:1.

W drugiej części gry gospodarze zdołali opanować sytuację na boisku i zaczęli w spokoju konstruować akcje ofensywne. Pierwsza dogodna okazja bramkowa, przed która stanęli gliwiczanie w drugiej połowie, miała miejsce pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy meczu. Z prawej strony boiska dośrodkował Wojciech Kędziora, a całą akcję zamykał Tomasz Podgórski, który minimalnie chybił. Kolejna klarowna okazja do zdobycia gola dla Piasta miała miejsce siedem minut później. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Rudolf Urban. Po zamieszaniu w „szesnastce” Szlagi jeden z piłkarzy Arki, chcąc wybić piłkę z dala od własnego pola karnego, zrobił to tak nieudolnie, że trafił futbolówką w słupek własnej bramki.











