Półmetek sezonu w I lidze już za nami. Fotel lidera straciła Zawisza Bydgoszcz, która na własnym stadionie zremisowała 1:1 z Piastem Gliwice. Nowym liderem została Pogoń Szczecin, która pokonała rozpędzoną Arkę Gdynia aż 3:1.
Warta Poznań 1:2 Wisła Płock
Na inaugurację 17. kolejki I ligi Warta Poznań podejmowała na pięknej poznańskiej arenie Wisłę Płock. Gospodarze nie mogą zaliczyć spotkania do udanych. Już na początku nowy nabytek – doświadczony Grzegorz Szamotulski – wyjmował piłkę z siatki po strzale Joao Paulo. Brazylijczyk zdobył bramkę po dobrym dośrodkowaniu Matara Gueye. Kibice nie mieli powodów do radości, gdyż pierwsza połowa nie obfitowała w sytuacje podbramkowe. Większe brawa kibiców wywołała świetna interwencja Grzegorza Szamotulskiego w 37. minucie, kiedy groźny strzał na bramkę oddał Matar Gueye. Po przerwie piłkarze nieco podkręcili tempo. Na samym początku drugiej połowy spotkania Łukasz Sekulski mógł podwyższyć prowadzenie, ale jego plany znów pokrzyżował Grzegorz Szamotulski. Gdyby nie udane interwencje 35-latka, mogłoby dojść do pogromu na poznańskiej arenie. Ciekawa była także końcówka. Wisła Płock chciała pójść za ciosem, a Warta urwać przynajmniej jeden punkt rywalom. W doliczonym czasie meczu „Zieloni” zostali pozbawieni marzeń za sprawą gola Ricardinho. Po kolejnym błędzie obrońców w tej sytuacji nie pomógł nawet Szamotulski. Po chwili zobaczyliśmy jeszcze gola honorowego, strzelonego przez Mariusza Ujka i ostatecznie wynikiem 2:1 dla gości zakończyło się spotkanie na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Drużyna ze strefy spadkowej pokonała 10. drużynę I ligi.
Polonia Bytom 1:1 Górnik Polkowice

W Bytomiu spotkały się ekipy z dna ligowej tabeli. Rezultat nie zadziwił. Po widowisku stojącym na niskim poziomie piłkarskim drużyny ze strefy spadkowej podzieliły się punktami. Wynik spotkania otworzył pomocnik Polonii Bytom, Blazej Vascak, po rzucie rożnym wykonanym przez Daniela Mąkę. Polonia chciała pójść za ciosem i już po chwili sam na sam z bramkarzem rywali znalazł się Jakub Świerczok, ale tym razem golkiper gości okazał się lepszy. Ten sam piłkarz miał po błędzie obrońców kolejną stuprocentową szansę w 59. minucie, jednak jego uderzenie należy pozostawić bez komentarza. Niewykorzystane okazje lubią się mścić i w związku z tym w 76. minucie spotkania Jakub Więzik po dobrym podaniu kolegi z zespołu strzelił gola wyrównującego. W Bytomiu doszło do podziału punktów, choć moim zdaniem na zwycięstwo bardziej zasługiwali gospodarze.
Ruch Radzionków 2:2 Flota Świnoujście













