Dolcan Ząbki nie przegrał w dwóch spotkaniach z rzędu. Po sensacyjnym zwycięstwie nad półfinalistą Pucharu Polski, piłkarze Roberta Podolińskiego zremisowali na wyjeździe z MKS-em Kluczbork. Jak powiedział sam trener – remis go nie zadowala.
Remis w Kluczborku dla ostatniej drużyny w tabeli powinien być sukcesem. U siebie MKS przegrał tylko raz, remisując dotychczas sześciokrotnie, pozostałe spotkania wygrywając. Po ostatnim zwycięstwie z Podbeskidziem apetyty outsidera zaplecza Ekstraklasy zostały rozbudzone, o czym świadczy pomeczowa wypowiedź jego trenera:

– Remis nas nie satysfakcjonuje. Przyjechaliśmy tutaj z mocnym postanowieniem, żeby wygrać. Wiemy, jak różnie prezentuje się drużyna MKS-u na wyjazdach i u siebie. Byliśmy przygotowani na ciężką przeprawę, ale przyznam szczerze, że spodziewałem się trudniejszego meczu. Uważam, że byliśmy dzisiaj zespołem co najmniej równorzędnym dla gospodarzy. Troszkę więcej jakości, więcej zdrowia i może wyjeżdżalibyśmy stąd w jeszcze lepszych nastrojach.
W następnej kolejce Dolcan pauzuje, ponieważ otrzymuje walkowera za mecz z GKP, który wycofał się z rozgrywek. Kolejni rywale zespołu Roberta Podolińskiego to Ruch Radzionków (wyjazd) i Kolejarz Stróże.











