Jerzy Podbrożny jest jednym z tych zawodników, którzy grając w Legii, mieli okazję rywalizować w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Jednym z rywali stołecznej drużyny był Spartak Moskwa, z którym w czwartek „Wojskowi” zmierzą się w pierwszym meczu IV rundy kwalifikacji do Ligi Europy.
Zdaniem Podbrożnego oba zespoły znacznie się zmieniły od czasu spotkań w Lidze Mistrzów. – 16 lat temu Legia i Spartak były zdecydowanie najlepszymi drużynami w swoich krajach. Dzisiaj sytuacja jest inna. Oba zespoły nadal liczą się w walce o najwyższe cele, ale nie można powiedzieć, że dominują na krajowym podwórku. Kiedy rywalizowaliśmy z Rosjanami w Champions League, naszą kadrę tworzyli Polacy, również w zespole z Moskwy ciężko było znaleźć obcokrajowców. Dzisiaj o obliczu obu drużyn decydują zawodnicy zza granicy – uważa były gracz Legii.
Podbrożny twierdzi, że kluczowe znaczenie dla losów rywalizacji będzie miał pierwszy mecz rozgrywany w Warszawie, w którym gospodarze muszą osiągnąć korzystny wynik. – Rosjanie są wymagającym rywalem, ale nie można się go bać. Pierwszy mecz odbędzie się w Warszawie i myśląc o awansie, trzeba go wygrać. Nie można kurczowo bronić bezbramkowego remisu, dlatego liczę na mądrą grę w środku pola, zneutralizowanie silnego ataku rosyjskiej ekipy i wyprowadzenie kilku groźnych kontrataków – powiedział.










