Druga kolejka Pucharu Narodów Afryki wypadła zdecydowanie lepiej niż pierwsza. Przyniosła nam pierwsze rozstrzygnięcia oraz sprawiła, że w niektórych grupach sytuacja wyklaruje się dopiero w ostatniej serii gier. PNA dalej daleki jest od ideału, lecz wiele wskazuje na to, że najciekawsze dopiero przed nami. Zapraszamy na podsumowanie 2. kolejki.
W pierwszej serii spotkań byliśmy świadkami zaledwie 12 trafień. Tym razem było znacznie lepiej – zobaczyliśmy bowiem 29 bramek.
PNA: mamy już trzech faworytów do końcowego triumfu?
Zaledwie cztery ekipy jak dotąd odniosły komplet punktów i mogą pochwalić się sześcioma oczkami oraz pewnym awansem do play offów. Są to: Kamerun, Maroko oraz Nigeria.
Gospodarze tegorocznego PNA dość pewnie rozprawili się Etiopią, wygrywając 4:1. Kolejne dwa trafienia na tej imprezie dołożył Vincent Aboubakar. Dla zawodnika arabskiego Al Nasr były to już bramki numer trzy oraz cztery. Tym samym umocnił się on na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców turnieju. Za nim dość nieoczekiwanie znajduje się reprezentant Malawi, Gabadinho Mhango, który dwukrotnie pokonał bramkarza Zimbabwe i zapewnił dość zaskakujące trzy punkty swojej drużynie.
Reprezentacja Maroka, po rozprawieniu się z Ghaną w pierwszej kolejce, tym razem miała łatwiejsze zadanie. Jej przeciwnikiem bowiem były Komory, które debiutują na tym turnieju. „Lwy Atlasu”, chociaż dominowały w starciu z kopciuszkiem, ustaliły wynik spotkania dopiero 89. minucie, kiedy to rezerwowy, Zakaria Aboukhlal, umieścił piłkę w siatce.
Nigeria, podobnie jak Maroko, potencjalnie najsilniejszego rywala pokonała już w pierwszej kolejce. Tym razem podopieczni Augustine’a Eguavoena mierzyli się z Sudanem. „Super Orły” bez większego wysiłku wygrały 3:1, wychodząc na prowadzenie już w 3. minucie za sprawą Samuela Chukwueze. Tuż przed przerwą prowadzenie podwyższył Taiwo Awoniyi. W drugiej połowie z kolei Nigeryjczycy podwyższyli na 3:0 dzięki trafieniu Mosesa Simona. Sudańczycy odpowiedzieli za sprawą rzutu karnego w 70. minucie, który wykorzystał Walieldin Khidir.
Liverpool gwiazdami PNA stoi
Niedługo przed rozpoczęciem turnieju szerokim echem odbiły się słowa Jürgena Kloppa, który w nieprzychylnych słowach wypowiedział się o tym, że jego zawodnicy w trakcie sezonu opuszczają klub na rzecz reprezentacji: – Słyszałem wielokrotnie, że do marca nie będzie żadnego zgrupowania reprezentacyjnego. Chciałbym jedynie powiedzieć, że w styczniu odbędzie się mały turniej w Afryce, wydaje mi się też, że będą grały Azja i Ameryka Południowa. Znakomicie, już nie mogę się doczekać – ironicznie szkoleniowiec „The Reds”.











