We wtorek wieczorem na zgrupowanie w Zakopanem dojechał 16-letni bramkarz Resovii Rzeszów, Jarosław Pikuła. Jego udział w obozie w stolicy polskich Tatr był zaplanowany, brakowało tylko formalnej zgody macierzystego klubu.
Młody golkiper po raz pierwszy na testy do Górnika został zaproszony tuż po zakończeniu sezonu. Zagrał wówczas w dwóch sparingach: z ŁTS Łabędy i Concordią Knurów. Otrzymał pozytywne opinie sztabu szkoleniowego i propozycję gry w zespole U-16 prowadzonym przez trenera Tomasza Gorczyka. – W tych sparingach nie miałem jednak za bardzo możliwości pokazania swoich umiejętności, gdyż moje występy były zbyt krótkie – mówi Pikuła. – Jestem jednak bardzo zadowolony z tego okresu, treningi pod okiem trenera Jarosława Tkocza były bardzo profesjonalne, koledzy przyjęli mnie bardzo dobrze. Odbyłem również rozmowę z trenerem Gorczykiem i zdecydowałem się na grę w Zabrzu.

Wszystko zależało więc od porozumienia klubów z Zabrza i Rzeszowa. Sztab szkoleniowy planował, że Jarek pojedzie na obóz do Zakopanego jako czwarty bramkarz. Brakowało tylko formalnej zgody. Do Zakopanego udał się więc golkiper drużyny juniorów starszych Górnika, Marcin Michalak. W drugim dniu obozu doznał on jednak kontuzji łokcia i musiał wrócić do Zabrza. Zbiegło się to z pozytywną decyzją władz Resovii.
– Mogło to wyglądać tak, że kogoś zastąpiłem, ale faktycznie czekałem tylko na decyzję. We wtorek trener Zając zadzwonił do mnie z informacją, że jest zgoda, i przyjechałem do Zakopanego, z czego bardzo się cieszę. Jak na razie jestem bardzo zadowolony z pracy wykonanej przez te dwa dni, a także z warunków panujących na zgrupowaniu.
Wszystko wskazuje na to, że w czwartkowe popołudnie Pikuła zagra w sparingu z Kolejarzem Stróże.
Młody rzeszowianin jest wychowankiem miejscowej Resovii. W minionym sezonie występował w IV-ligowej drużynie rezerw tego zespołu oraz w ekipie juniorów starszych.











