Jerzy Brzęczek rozesłał pierwsze powołania do reprezentacji Polski za swojej kadencji. Selekcjoner odkurzył kilka znanych twarzy i dodał nowe. Widać, że jest to autorska drużyna byłego kapitana reprezentacji.
Nowe twarze
Po raz pierwszy na liście powołanych do kadry znalazło się czterech graczy. Są to Damian Szymański, Adam Dźwigała (obaj Wisła Płock), Arkadiusz Reca (Atalanta Bergamo) i Rafał Pietrzak (Wisła Kraków). Trzej pierwsi to zawodnicy świetnie znani nowemu selekcjonerowi, pracował bowiem z nimi w Wiśle Płock. O ile powołania dla Szymańskiego, który jest jednym z najlepszych środkowych pomocników ekstraklasy i znajduje się w tak samo wysokiej formie jak w poprzednim sezonie, i Recy, który niedawno przeniósł się z Płocka do Atalanty Bergamo, a do tego jest lewym obrońcą, co jest jego dodatkowym atutem, nie stanowią zbyt wielkiego zaskoczenia, o tyle pozostałych dwóch to spore niespodzianki. Dźwigała co prawda jest obecnie w niezłej formie, ale jeśli już miałbym typować, który obrońca Wisły Płock znajdzie się na liście powołanych do kadry, szybciej spodziewałbym się ujrzeć Alana Urygę. Tymczasem Rafał Pietrzak znajduje się obecnie w życiowej formie i zaryzykuję nawet tezę, że aktualnie to najlepszy lewy obrońca w LOTTO Ekstraklasie. Jednak gdyby wczoraj ktoś powiedział mi, że Pietrzak otrzyma powołanie do kadry, obśmiałbym go, spodziewając się szybciej ujrzeć na liście powołań Macieja Sadloka.
Powrót starych znajomych
W kadrze znalazło się też miejsce dla kilku piłkarzy, którzy pod koniec kadencji Adama Nawałki nie znajdowali się w orbicie zainteresowań selekcjonera. W gronie bramkarzy ponownie zagościł Łukasz Skorupski, który w ostatnich miesiącach przegrywał pozycję trzeciego bramkarza kadry z Bartoszem Białkowskim, a jednym z powodów takiego stanu rzeczy był fakt, że w Romie był on przyspawany do ławki rezerwowych, jednak teraz po transferze do Bolonii zaczął regularnie grać. Wśród pomocników ponownie znalazł się Damian Kądzior, znajdujący się w szerokiej kadrze na mundial. Po transferze do Dinama Zagrzeb skrzydłowy zaczął grać w pierwszym składzie drużyny Nenada Bjelicy i zaliczył już dwie asysty w chorwackiej ekstraklasie. Znacznie dłużej na kolejne powołanie musiał czekać Mateusz Klich. Teraz znajduje się on w fenomenalnej formie, regularnie strzelając bramki na poziomie Championship dla Leeds United, jest on też chwalony przez swojego szkoleniowca, a jest nim przecież słynny Marcelo Bielsa. Do kadry po przerwie powrócił także Maciej Makuszewski. W zeszłym roku był jednym z największych odkryć Adama Nawałki, a drogę do gry na mundialu przerwała mu poważna kontuzja. Po urazie nie ma jednak śladu, a sam Makuszewski spisuje się bardzo dobrze, nawet jako wahadłowy prezentuje się całkiem dobrze. Ostatnim powracającym do kadry piłkarzem jest Taras Romanczuk. Pomocnik Jagiellonii prezentuje się najlepiej z całej drużyny w początkowej fazie sezonu, raptem wczoraj strzelił gola przeciwko Miedzi Legnica, gra dosyć pewnie i zasłużył na to, by ponownie znaleźć się w reprezentacji.











