
Kapitan srebrnej drużyny olimpijskiej z 1992 roku, selekcjoner reprezentacji Polski w latach 2018–2021, od 2025 roku prowadzi kadrę U21.
Urodził się 18 marca 1971 roku w Truskolasach pod Częstochową i skończył technikum mechaniczne jako technik elektromechanik. Piłkę zaczął trenować po mundialu w 1982 roku w miejscowej Olimpii, a jako jedenastolatek trafił do Rakowa Częstochowa. Dojeżdżał tam autobusem PKS i w drodze odrabiał lekcje; matka umówiła się z kierowcą, że w razie spóźnienia ten na niego poczeka. Był drobny i w klubie żartowano z jego postury, ale trener Zbigniew Dobosz wierzył w jego talent. Dobosz zapraszał do Rakowa reprezentantów Polski, by opowiadali dzieciom o piłce. Brzęczek wspomina to jako mocny bodziec i dziś sam podobnymi historiami, także o olimpijskim srebrze, motywuje piłkarzy U21. Jako piętnastolatek trafił do kadry młodzików, gdzie zauważył go Janusz Wójcik.
W 1988 roku przeniósł się do Olimpii Poznań, w ekstraklasie zadebiutował w wieku siedemnastu lat, a w kolejnym sezonie był już kapitanem drużyny. Grał potem w Lechu Poznań, Górniku Zabrze i GKS Katowice, a od 1995 roku w Austrii: w Tirolu (później Wackerze) Innsbruck, z którym dwa razy został mistrzem kraju, w LASK Linz, Sturmie Graz i FC Kärnten. Występował też w Maccabi Hajfa. W reprezentacji Polski zagrał 42 razy i strzelił cztery gole. Jako kapitan kadry olimpijskiej Wójcika zdobył w 1992 roku srebrny medal w Barcelonie: zagrał w każdym meczu turnieju, a w przegranym 2:3 finale z Hiszpanią zaliczył asystę przy golu Ryszarda Stańka. W marcu 1992 roku ta sama drużyna przegrała w Aalborgu z Danią 0:5, a kilka miesięcy później stanęła na olimpijskim podium. Karierę zakończył w 2009 roku jako grający asystent trenera w Polonii Bytom.
Pierwszą pracę trenerską podjął wiosną 2009 roku w Polonii Bytom, jako asystent Marka Motyki. Samodzielnie zaczął w lutym 2010 roku w Rakowie, który był wtedy na skraju bankructwa i grał w II lidze, czyli na trzecim poziomie rozgrywek. Razem z Krzysztofem Kołaczykiem, również wychowankiem klubu, stanął na czele grupy ratującej Raków, a ponieważ klub nie miał trenera, objął drużynę sam, mówiąc wprost, że nie ma doświadczenia i będzie popełniał błędy. W kilka tygodni zbudował zespół złożony niemal wyłącznie z młodych piłkarzy, który wiosną notował serię dziesięciu meczów bez porażki. Z Częstochowy do ekstraklasy odeszli wtedy m.in. Mateusz Zachara i Maciej Gajos, późniejsi reprezentanci Polski. Asystentem był Dawid Błaszczykowski. Przez cztery lata Raków utrzymywał się w II lidze, a Brzęczek odrzucał oferty z ekstraklasy; pod koniec 2013 roku długo wahał się nad propozycją Górnika Zabrze. W listopadzie 2014 roku, gdy większościowym właścicielem był już Michał Świerczewski, rozstał się z Rakowem po porażce z Rozwojem Katowice. Rozeszły się wizje: trener stawiał na cierpliwą pracę z młodzieżą, a właściciel chciał szybszego awansu dzięki większym wydatkom na zawodników. Kołaczyk mówił po latach, że Brzęczek zasłużył na pomnik.
17 listopada 2014 roku został trenerem Lechii Gdańsk, trzecim w sezonie po Joaquimie Machado i duecie Unton–Kalkowski. Zespół był wtedy dwunasty i pod jego kierunkiem skończył rozgrywki na piątym miejscu, bez awansu do pucharów. W sztabie znalazł się Tomasz Mazurkiewicz, który pracował z nim potem także w Katowicach i Krakowie. Nowy sezon zaczął słabo: po siedmiu kolejkach Lechia miała siedem punktów i jedno zwycięstwo, a 1 września 2015 roku trener odszedł, jego miejsce zajął Thomas von Heesen. Po odejściu mówił, że czuje się wygrany, bo zespół, który przejmował w dolnej części tabeli, skończył poprzedni sezon na piątym miejscu.
Pod koniec września 2015 roku objął pierwszoligowy GKS Katowice i od razu wygrał 3:0 w Bytowie. W sezonie 2015/2016 klub skończył rozgrywki na czwartym miejscu, a rok później był faworytem do awansu i długo grał w strefie premiowanej awansem, ale ostatecznie zajął siódme miejsce. 20 maja 2017 roku, po porażce 2:3 z MKS Kluczbork, w którym GKS prowadził 2:0, a decydującego gola stracił w 94. minucie, Brzęczek zadzwonił z ławki do władz klubu, że rezygnuje. Powtórzył to na konferencji prasowej i wyszedł, nie czekając na pytania.
Dwa miesiące później, 11 lipca 2017 roku, trzy dni przed startem ligi, został trenerem Wisły Płock po odejściu Marcina Kaczmarka, który prowadził klub od pięciu lat. Przejął zespół w atmosferze konfliktu wokół Dominika Furmana, a pierwszą decyzją przywrócił do zajęć napastnika Mikołaja Lebedyńskiego, którego znał z Katowic. Jesień zaczęła się niemrawo, ale po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej Wisła zaczęła grać wyraźnie lepiej, a wiosną należała do najlepszych zespołów ligi. Skończyła sezon 2017/2018 na piątym miejscu, do końca walcząc o puchary, a Brzęczek już we wrześniu został wybrany trenerem miesiąca w ekstraklasie.
12 lipca 2018 roku, po nieudanym dla Polski mundialu w Rosji, Zbigniew Boniek wybrał go na następcę Adama Nawałki. W Lidze Narodów jesienią 2018 roku Polska przegrała w Chorzowie z Portugalią i Włochami; po drugim meczu Brzęczek przyznał, że ustawienie 4-3-1-2, bez klasycznych skrzydłowych, nie zadziałało. W eliminacjach Euro 2020 jego drużyna awansowała na turniej. Mistrzostwa przełożono z powodu pandemii. 18 stycznia 2021 roku Boniek odwołał go ze stanowiska, a następcą został Paulo Sousa. Brzęczek opowiadał, że o zwolnieniu pomyślał dopiero na spotkaniu z Bońkiem, gdy zobaczył Macieja Sawickiego, a decyzję uznał za zaskakującą, bo uważał, że zrealizował wszystkie cele.
14 lutego 2022 roku przejął Wisłę Kraków po Adrianie Guli, gdy klub był trzynasty w tabeli ekstraklasy, i do sztabu ściągnął Radosława Sobolewskiego. Nie uchronił zespołu przed spadkiem, ale właściciele, wśród nich Jakub Błaszczykowski, zostawili go na stanowisku, a od czerwca odpowiadał także za transfery. Wisła zaczęła sezon w I lidze od prowadzenia w tabeli, potem przegrała cztery z pięciu meczów i 3 października 2022 roku Brzęczek podał się do dymisji. Zastąpił go dotychczasowy asystent Sobolewski, a razem z trenerem odeszli Mazurkiewicz i psycholog Damian Salwin.
Przez prawie trzy lata pracował jako ekspert telewizyjny. Rozmawiał z Radomiakiem Radom, w Albanii spotkał się z władzami federacji Kosowa i przedstawił im analizę gry ich kadry, a na początku 2025 roku, jak sam mówił, do posady w Widzewie Łódź brakowało kilku dni. Wcześniej, po objęciu pierwszej reprezentacji przez Michała Probierza, nie przyjął propozycji pracy z kadrą U21. 8 sierpnia 2025 roku zastąpił Adama Majewskiego, po młodzieżowym Euro 2025, z którego kadra wróciła bez punktu. Do sztabu zaprosił m.in. Dariusza Dudkę, trenera przygotowania motorycznego Mateusza Oszusta i analityka Michała Pujdaka. Zespół wygrywał kolejne mecze eliminacji Euro 2027, w tym z Włochami 2:1 w Szczecinie, a w ostatnim, 5 października 2026 roku, przegrał z nimi w Pescarze 2:6. Dzień później okazało się, że jako najlepszy zespół z drugich miejsc ma bezpośredni awans na turniej w Albanii i Serbii w czerwcu 2027 roku, który jest też eliminacją do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.
Od początku pracy buduje grę od bramkarza. W Rakowie dużo czasu poświęcał na wyprowadzanie piłki, podglądał zespoły Pepa Guardioli i, jak wspomina Dawid Błaszczykowski, wymagał grania po ziemi, dopuszczając wybicie, gdy ryzyko jest zbyt duże. W GKS Katowice bramkarz Mateusz Kuchta ćwiczył to cztery razy w tygodniu, a trener sam podawał mu z utrudnieniami piłki, które kozłowały, i uspokajał go po błędzie: wolał stracić w ten sposób gola raz na dwadzieścia meczów, niż pięćdziesiąt razy wybijać piłkę. W reprezentacji szczególnie widać było to w grze Łukasza Fabiańskiego, który z Włochami w 2018 roku wymienił 59 podań, więcej niż ktokolwiek w drużynie. Chciał, by drużyna wciągała rywala w pressing i wychodziła z niego przyspieszającym, prostopadłym podaniem.
Bazą są ustawienia z czterema obrońcami: 4-4-2 i 4-2-3-1. W Wiśle Kraków w sezonie 2021/2022 grał niemal zawsze 4-2-3-1, w kadrze U21 gra 4-4-2 lub 4-2-3-1. Eksperymenty z innym ustawieniem zdarzały się rzadko: jesienią 2018 roku wypróbował w kadrze 4-3-1-2, po czym uznał, że bez klasycznych skrzydłowych drużyna traci zbyt wiele piłek. W 2019 roku mówił, że zespół potrafi grać dwoma systemami i zmieniać je w trakcie meczu, a w czerwcu 2019 roku przeciw Izraelowi zagrał dwoma napastnikami, zastrzegając, że nie zawsze tak będzie, bo system trzeba dopasować do rywala. W Płocku zapowiadał ofensywny futbol z długim utrzymywaniem się przy piłce, a jego zespół należał do najskuteczniejszych w lidze.
W kadrze U21 stawia na zespół i szeroki skład. Mówi, że siła drużyny to nie jedenastka, ale cała grupa, także rezerwowi i zawodnicy spoza meczowej kadry. Powołuje piłkarzy, którzy w klubach grają mało, żeby dać im impuls, a ich kluby zobaczyły, że warto im dać więcej minut. Sam obserwuje mecze, jeździ po Polsce i za granicę, współpracuje z trenerem U20 Miłoszem Stępińskim i ustala z nim „mapy powołań”. Obrońca Marcel Krajewski opisuje go jako trenera, który ma własny pomysł na zarządzanie grupą, ale chętnie korzysta z pomocy innych i nie zamyka się w jednej wizji. Kapitan Tomasz Pieńko zwraca uwagę, że to trener, który uczy utrzymywania się przy piłce i grania do ostatniego gwizdka.
W odprawach unika przeładowania informacjami. Sam mówił, że ważne są schematy, znajomość rywala i analiza, ale należy uważać na moment koncentracji piłkarzy. W klubach w szatni krzyczał: „Z Bogiem, po zwycięstwo!”, w reprezentacji pytał: „Kto wygra mecz?”. Przed meczem ze Szwecją w 2026 roku powiedział młodym piłkarzom, że orzeł na piersi to wyzwanie i nagroda, a we wrześniu 2025 roku po debiucie dodał, że nie traktuje ich jak młodzieżowców i nie chce, żeby grali jak młodzieżowcy. W pierwszej reprezentacji zapowiadał wprowadzanie zasad i dyscypliny, co – jak sam mówił – skończyło się na początku przeciąganiem liny z częścią starszyzny.
„Wolę, żebyśmy w ten sposób stracili gola raz na 20 meczów, niż 50 razy wybijali i skazywali zawodników z przodu na przepychanie się i walkę.” (Przegląd Sportowy, październik 2018)
„…grupa, która chce coś osiągnąć, nie może składać się z samych grzecznych chłopców i aniołków.” (Sport.pl, wrzesień 2026)
10
meczów
2,70
punktu na mecz
9
zwycięstw · 0 remisów, 1 porażka
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2025 | 10 | 9-0-1 | 2,70 | ||
| 2022od Ekstraklasy do 1 ligi | od Ekstraklasy do 1 ligi | 27 | 7-10-10 | 1,15 | |
| 2018–2021 | |||||
| 2017–2018 | |||||
| 2015–2017 | |||||
| 2014–2015 | |||||
| 2010–2014 |





