17. kolejka I ligi, ze względu na wybory samorządowe zostanie rozegrana nietypowo. Mecze ostatniej kolejki rundy jesiennej zaplanowano głównie na piątek, jedno spotkanie odbędzie się w środę, a pojedynek Pogoni Szczecin z GKS-em Katowice odbył się już dzisiaj.
Głodna czołówka

Najciekawiej zapowiadają się spotkania drużyn z czołówki, które po ostatnich, nieco słabszych występach, są głodne zwycięstw. Liderujący w tabeli Łódzki Klub Sportowy będzie chciał wzbogacić się o trzy punkty kosztem Floty Świnoujście. Łatwo jednak nie będzie, bo „Wyspiarze” w tym, sezonie jeszcze nie zaznali smaku porażki na własnym boisku. Czołowy snajper ełkaesiaków, Jakub Kosecki, jest dobrej myśli i liczy na zdobycie kolejnych trzech punktów. – Na pewno wyjdziemy skoncentrowani i nie popełniamy błędów z meczu z KSZO – wykorzystamy sytuacje, które sobie stworzymy i postaramy się przywieźć trzy punkty.

Za plecami ŁKS-u czai się Podbeskidzie Bielsko-Białą, które będzie chciało powiększyć swoją przewagę nad gliwickim Piastem. Łatwo jednak nie będzie, bo na przeciw bielszczan stanie pogromca gliwiczan, Ruch Radzionków. Dodatkowym minusem będzie brak w szeregach „Górali” pauzującego za kartki Dariusza Łatki oraz kontuzjowanego Sebastiana Ziajki. Jednak najlepszy snajper Podbeskidzia, Adam Cieśliński, uważa, że jego zespół powinien w tym spotkaniu zagrać z maksymalną koncentracją i powiększyć przewagę nad grupą pościgową. – Patrzymy tylko na siebie. Każdy mówi, że Radzionków jest na fali, ale jeśli zagramy z polotem, ofensywnie, to nie wygramy z każdym. Jest jednak koniec rundy, zmęczenie przychodzi, ale na ostatni mecz skoncentrujemy się maksymalnie. Fajnie jest rundę zakończyć zwycięstwem, lepiej wchodzi się później w rundę wiosenną, mając przewagę nad kolejnymi zespołami w tabeli – powiedział Adam Cieśliński.












