W meczu 20. kolejki pierwszej ligi Piast Gliwice pokonał na własnym stadionie Polonię Bytom 3:1. Dla gospodarzy dwa trafienia zaliczył Adrian Świątek oraz jedno Ruben Jurado. Natomiast honorowego gola dla bytomian strzelił Jakub Świerczok.
W ostatnim spotkaniu pierwszej ligi w rundzie jesiennej Piast Gliwice podejmował na własnym stadionie Polonię Bytom. Bytomianie podchodzili do tego spotkania z nożem na gardle, okupując przed meczem z „Piastunkami” przedostatnią pozycję w tabeli. Natomiast gliwiczanie w obecnych rozgrywkach są zaabsorbowani walką o promocję do T-Mobile Ekstraklasy. Przed meczem interesującą ciekawostką był fakt, iż Polonia Bytom w jedenastu meczach na zapleczu ekstraklasy ani razu nie odniosła zwycięstwa nad Piastem, grając jako drużyna gości. Biorąc pod uwagę ostanie siedem potyczek pomiędzy oboma zespołami, żadna z drużyn nie była skora do kompromisu, cztery razy wygrywali piłkarze z siedzibą przy ulicy Okrzei i trzykrotnie boisko z tarczą opuszczali piłkarze z Bytomia.

Pierwsze piętnaście minut meczu derbowego przysporzyło kibicom obu zespołów sporo emocji. Obie drużyn postawiły na zdecydowany atak. Pierwsi przed szansą na zdobycie gola stanęli gliwiczanie. Już po 120 sekundach gry Łukasz Krzycki oddał mocny, niesygnalizowany strzał z narożnika pola karnego, lecz piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki Balaża. Goście odpowiedzieli siedem minut później. Dariusz Góral popisał się ładnym crossowym zagraniem, jednak Daniel Mąka nie zdołał opanować futbolówki i cała akcja spełzła na niczym. Pod koniec pierwszego kwadransa gry ładnym strzałem zza pola karnego wyróżnił się jeszcze Paweł Alancewicz. Uderzenie 22-latka okazało się jednak minimalne niecelne.
Kolejne minuty nie były przyjemne dla gości. Na przełomie zaledwie jednej minuty dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Błażej Vascak, który po zdecydowanych interwencjach osłabił zespół prowadzony przez Dariusza Fornalaka. Z kolei tuż pod koniec pierwszej części gry Lukas Killar zablokował strzał Tomasza Podgórskiego i musiał skorzystać z pomocy lekarzy. Po chwili zawodnik został zmieniony i w jego miejsce wszedł Łukasz Matusiak. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i brzmiał 0:0.
Druga odsłona, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od mocnego natarcia gospodarzy. Po zamieszaniu w „szesnastce” golkipera bytomian na strzał zdecydował się Adrian Świątek, jednakże piłka po uderzeniu wychowanka Warty Poznań tylko ostemplowała słupek bramki Treli. Goście pazurki pokazali w 56. minucie spotkania. Kapitalnym dograniem popisał się Daniel Mąka, a najskuteczniejszy strzelec w ekipie Polonii, Jakub Świerczok, tylko dopełnił formalności i zdobył gola, który jednocześnie dał jednobramkowe prowadzenie bytomianom. Warto dodać, że 19-latek zdobył tym samym swoją dwunastą bramkę w rozgrywkach.












