Piast Gliwice pokonał Dolcan Ząbki 3:2 i powrócił na fotel lidera I ligi. Zwycięstwo podopiecznym Marcina Brosza dały dwa gole Wojciecha Kędziory i jedno trafienie Adriana Klepczyńskiego. Bramki dla Dolcanu zdobywali zaś Maciej Tataj i Łukasz Zaniewski.
Już w 8. minucie Piast Gliwice miał okazję objąć prowadzenie. Na listę strzelców mógł się wpisać Pavol Cicman, ale jego strzał z ostrego kąta został wybroniony przez Rafała Leszczyńskiego. Po pięciu minutach golkipera gości nastraszył Adrian Świątek, ale Leszczyński wciąż nie dawał się pokonać. W końcu w 18. minucie spotkania Adrian Świątek świetnie dośrodkował w pole karne i tam Klepczyński strzałem głową znalazł drogę do bramki rywala.

Gospodarze nie próżnowali i po trzech minutach prowadzili już 2:0. Tym razem Wojciech Kędziora popisał się bardzo dobrym strzałem, którego nie dał rady wybronić Leszczyński. W 34. minucie Dolcan był już na kolanach. Wtedy to drugi raz na listę strzelców wpisał się Wojciech Kędziora, który po dużym zamieszaniu w polu karnym Dolcanu i kilku nieudanych próbach pokonania Rafała Leszczyńskiego w końcu wpakował piłkę do bramki. W końcówce pierwszej połowy spotkania do głosu zaczęli dochodzić ząbczanie. W 41. minucie podopieczni Roberta Podolińskiego przeprowadzili całkiem dobrą akcję, ale Grzegorz Piesio nie potrafił jej wykończyć. Po chwili piłka była już po drugiej stronie boiska, gdzie bardzo groźny strzał na bramkę Leszczyńskiego oddał Zganiacz, ale tym razem golkiper gości nie dał się pokonać. Skapitulował za to bramkarz Piasta Gliwice, kiedy to Dolcan przeprowadził świetną kontrę zakończoną pewnym strzałem Macieja Tataja i nadzieja powróciła do gości.
Po przerwie nie brakowało dobrych okazji do zmiany wyniku. Jedna z nich była w 51. minucie spotkania. Wtedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Wojciech Kędziora. Napastnik Piasta nie zdołał jednak pokonać Rafała Leszczyńskiego. Po chwili gola kontaktowego mogli zdobyć goście, gdy piłka odbiła się od klatki piersiowej Matrasa i o mało co nie wpadła do bramki Piasta. Podopieczni Marcina Brosza mogli podwyższyć prowadzenie w 63. minucie spotkania, kiedy po dośrodkowaniu Rubena groźny strzał oddał Cicman.
W końcu w 77. minucie dane nam było zobaczyć pierwszego w drugiej połowie gola. Jego zdobywcą był Łukasz Zaniewski, który świetnym uderzeniem głową pokonał Jakuba Szmatułę i strzelił bramkę kontaktową dla Dolcanu, a końcówka zapowiadała się niezwykle ciekawie. Już po chwili Szmatuła znów mógł wyjmować piłkę z bramki, ale tym razem golkiper Piasta dobrze wybronił strzał Tataja. Do końca meczu mieliśmy jeszcze kilka okazji, takich jak nieudany strzał Kędziory w dogodnej sytuacji czy zablokowane uderzenie Podgórskiego, ale ostatecznie Piast Gliwice pokonał drużynę Dolcanu Ząbki 3:2. W związku z porażką Termaliki Bruk-Bet Nieciecza Piast Gliwice znów zasiadł na fotelu lidera I ligi.











