Choć sezon się jeszcze nie zaczął, a przygotowania trwają na całego, to i tak nie brakuje spekulacji na temat przyszłych rozgrywek. Drużyna, która zamknęła drogę na zaplecze ekstraklasy Widzewowi Łódź – PGE GKS – wzmocniła swoje szeregi solidnymi graczami, a także przedłużyła kontrakty z wieloma kluczowymi piłkarzami. Wszystko wskazuje na to, że „Brunatni” mogą patrzeć w przyszłość z dużą dozą optymizmu.
Oczywiście nie da się ukryć, że beniaminkowie zawsze mają pod górkę. Awans do wyższej klasy rozgrywkowej zwykle okraszony jest ogromną radością, ale także obawami co do przyszłości. Czarny scenariusz zakłada odejście kluczowych graczy, którzy mieli spory udział w sukcesie, jakim był awans. Takimi piłkarzami w Bełchatowie byli m.in. wypożyczony z Zagłębia Sosnowiec Patryk Mularczyk oraz Damian Michalski, o którym już w styczniu było wiadomo, że ten po zakończeniu sezonu zasili szeregi Wisły Płock.
Natomiast można powiedzieć, że bełchatowianie poradzili sobie z załataniem dziury, jaką była strata wymienionych wyżej piłkarzy. Przy ul. Sportowej 3 od przyszłego sezonu zobaczymy bowiem m.in. jednego z wyróżniających się piłkarzy II ligi w zeszłej kampanii – Krzysztofa Wołkowicza. 24-latek do niedawna związany był z Elaną Toruń, w której barwach rozegrał 30 spotkań, w tym siedem razy wpisał się na listę strzelców, a także miał okazję dziewięciokrotnie asystować. Co warto podkreślić, na zapleczu ekstraklasy występował łącznie w 133 meczach, reprezentując barwy Wigier Suwałk i GKS-u Katowice, którego jest wychowankiem.
– Krzysztof Wołkowicz to bardzo ciekawa postać. On już kiedyś pukał do drzwi GKS-u i wreszcie po udanym sezonie w Elanie, w którym wyciągnął niezłe liczby, zagra w Bełchatowie. Myślę, że to zawodnik, który z pewnością ma coś do pokazania na zapleczu ekstraklasy – komentuje transfer piłkarza dziennikarz „Dziennika Łódzkiego”, Adam Kieruzel.
– Jeśli chodzi o dotychczasowe sezony, to ten ostatni był najlepszy dla mnie pod względem statystyk. Po całkiem dobrym roku w II lidze w Elanie teraz pora rozpocząć następny etap. GKS był bardzo konkretny, zgłosił się po mnie bardzo szybko i myślę, że jest to naturalny następny krok w mojej karierze – powiedział niedługo po podpisaniu kontraktu cytowany przez oficjalną stronę klubu Wołkowicz. – PGE GKS to drużyna, która chce grać w piłkę i przy niej bardziej być, niż się cofać i czekać na swoje okazje. To podobny styl do Elany, gdzie dobrze się odnalazłem, i liczę na to, że tutaj też tak będzie – dodał.
Nie tylko transfery
Krzysztof Wołkowicz nie jest jedynym piłkarzem, który od przyszłego sezonu zagra w Bełchatowie. PGE GKS sprowadził również Michała Kołodziejskiego z Elany Toruń, Adriana Małachowskiego ze Znicza Pruszków, a także Mateusza Marca z Olimpii Grudziądz. Ponadto kilku zawodników wraca z wypożyczenia – są to m.in. Dawid Flaszka z Sandecji Nowy Sącz oraz Hubert Berłowski z Orkanu Buczek.
Włodarze „Brunatnych” zadbali również o to, by przedłużyć dotychczasowe umowy z wieloma kluczowymi graczami. I tak z Bełchatowa na pewno przed sezonem nie odejdą m.in. Bartosz Biel, Emile Thiakane, a także wychowankowie w postaci chociażby Przemysława Zdybowicza i Pawła Lenarcika. Warto również wspomnieć, że klub już wcześniej postanowił się zabezpieczyć, gdyż dzięki zapisom w umowach po awansie automatycznie przedłużone zostały kontrakty m.in. z Bartłomiejem Bartosiakiem, Mikołajem Grzelakiem, Marcinem Ryszką, Mikołajem Boćkiem i Marcinem Grolikiem.










