Uraz, którego doznał Damien Perquis w towarzyskim meczu z Urugwajem (1:3), wykluczy go na blisko miesiąc. Obrońca ma naderwane włókno mięśniowe.

Polskiego stopera francuskiego pochodzenia nie opuszcza w ostatnim czasie pech. Do skomplikowanego złamania ręki, z którym wałczył przed Euro 2012, dochodzi kolejny uraz, którego doznał w potyczce z Urugwajem. Przypomnijmy, iż Perquis pauzował blisko trzy miesiące po tym, jak złamał rękę w łokciu w meczu przeciwko Valenciennes, rozegranym na początku marca. Obrońca cudem wykurował się na Euro.
Oficjalne stanowisko klubu brzmi, iż być może Polak wróci na ostatni mecz przed przerwą świąteczną, czyli na zaplanowane 22 grudnia spotkanie z Mallorcą. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia i formy. Kontuzja jest tym bardziej pechowa, iż Damien Perquis nie ma w ostatnim czasie mocnej pozycji w zespole Betisu i wystąpił w zaledwie pięciu meczach La Liga w tym sezonie. Zdążył zobaczyć nawet czerwoną kartkę, po której zmuszony był pauzować. Teraz dochodzi kolejna przerwa, która nie przybliża go wcale do wyjściowej jedenastki. Betis zajmuje wysokie czwarte miejsce w tabeli i Perquisowi będzie bardzo trudno wskoczyć do pierwszego składu.











