Pep Guardiola w swoim debiutanckim sezonie 2008/2009 w roli szkoleniowca pierwszej drużyny FC Barcelona osiągnął dosłownie wszystko. Hiszpan wygrał każde możliwe do zdobycia trofeum i bardzo szybko znalazł się na ustach całego piłkarskiego świata. Po roku przerwy Guardiola ponownie wrócił na europejski tron, ale od 2011 roku nie jest w stanie wygrać swojej trzeciej Ligi Mistrzów jako trener.
Co roku drużyna prowadzona przez Guardiolę jest uznawana za jednego z głównych faworytów do wygrania Champions League. W ostatnich latach zespoły prowadzone przez Hiszpana nie były jednak w stanie zameldować się nawet w półfinale tych rozgrywek. W bieżącym sezonie szkoleniowiec Manchesteru City spróbuje po raz kolejny podbić najbardziej elitarne rozgrywki na Starym Kontynencie.
Pep Guardiola i Manchester City – do czterech razy sztuka?
W tym sezonie Guardiola po raz czwarty spróbuje dać Ligę Mistrzów niebieskiej części Manchesteru. Do tej pory wszystkie trzy próby kończyły się dużym rozczarowaniem. „Obywatele” pod wodzą Hiszpana dochodzili co najwyżej do ćwierćfinału Pucharu Europy.
https://www.instagram.com/p/CDypcjRJZJk/
Najgorzej wypadł debiutancki sezon Guardioli w tych rozgrywkach. Drużyna z Manchesteru musiała odłożyć swoje marzenia na kolejny rok już po 1/8 finału, kiedy to po znakomitym dwumeczu okazała się gorsza od AS Monaco. Aż trzy bramki stracone na własnym boisku sprawiły, że remis w dwumeczu 6:6 nie zdał się na nic.
W znacznie gorszym stylu „The Citizens” pożegnali się z rozgrywkami roku później, tracą w dwumeczu z Liverpoolem aż pięć bramek. Na trafienia aktualnego mistrza Anglii piłkarze z centralnej części Wielkiej Brytanii byli w stanie odpowiedzieć tylko raz.
Najbardziej dramatyczne okoliczności miały miejsce w ubiegłym sezonie. Podopieczni Guardioli po raz kolejny odpadli z rozgrywek w ćwierćfinale, mimo tego iż nie stracili więcej bramek od swojego rywala. Remis 4:4 w dwumeczu zadziałał na korzyść Tottenhamu, który zdobył w meczu rewanżowym na Etihad Stadium aż trzy gole.
Kolejny „popis” niestabilnej defensywy?
Pep Guardiola praktycznie co roku wydaje olbrzymie kwoty na nowych defensorów. Mimo to drużyna Manchesteru zaliczyła wyraźny regres w tym sezonie, jeśli chodzi o tracone bramki w spotkaniach ligowych. Podopieczni Hiszpana stracili w tym sezonie Premier League 35 goli, co w porównaniu z poprzednią kampanią jest bardzo słabym wynikiem. Także dwa lata temu defensywa „Obywateli” spisywała się lepiej.

Optymizmem może napawać fakt, że „City” od przyjścia Guardioli traci w tym sezonie najmniej bramek w Lidze Mistrzów. W tegorocznych rozgrywkach golkipera „Niebiesko-białych” w drodze do ćwierćfinału rywale pokonali sześć razy. Jest to minimalny progres w porównaniu z dwoma poprzednimi latami.










