Pep Guardiola, szkoleniowiec FC Barcelona, na przedmeczowej konferencji prasowej jak zwykle ostrożnie wypowiedział się na temat najbliższego spotkania. Trener poruszył także kwestię kontuzji Cesca Fabregasa.
– Nie wiem, czy rywal zagra defensywnie, czy ofensywnie. Zawsze są silni z tyłu, a jeśli będą mogli, spróbują zaatakować. W dwóch ostatnich latach mecze na tym boisku były dla nas bardzo ciężkie. W jednym ze spotkań strzeliliśmy kilka goli, ale później pojedynki były wyrównane. To niełatwy teren, przeciwnika wspiera publiczność. Jednak jesteśmy na to przygotowani – zapewnił.
– Kontuzja Fabregasa? To nieszczęśliwy wypadek jak w przypadku każdej kontuzji. Futbol to gra, w której zawodnicy się ruszają, skaczą, kopią i robią agresywne gesty, bo tak trzeba. Na szczęście to nic poważnego, pozostaje tylko go wyleczyć.
Katalończyk został zapytany, czy jest świadomy tego, że ewentualna porażka w meczu z „Barcą” może pozbawić trenera Gijonu posady. – Nie wyrzucą Preciado. Jeżeli ktoś zrobił coś dla Sportingu, to jest to właśnie on. Każdego roku ich ratuje. Zawsze mu się udaje i teraz nie będzie inaczej. On chce z nami wygrać, a my chcemy ich pokonać – zakończył Josep.










