Klub z Turynu zaliczył wpadkę. Juventus zaledwie bezbramkowo zremisował ze Sieną, a po spotkaniu golkiper gości ironicznie stwierdził, że najgroźniejszym piłkarzem turyńczyków był obrońca Giorgio Chiellini.

Mirko Vucinic, Alessandro Matri, Fabio Quagliarella, Emanuele Giaccherini i Mario Borriello – te nazwiska, czyli linia ofensywna Juventusu, nie robią na Pegolo szczególnego wrażenia. Zupełnie inaczej jest, jeśli chodzi o Giorgio Chielliniego.
– Najgroźniejszy napastnik Juventusu? Nie mam wątpliwości, że to Giorgio Chiellini – ironizował bramkarz.
– Był bardzo blisko pokonania mnie i miał wiele okazji. Wykonaliśmy jednak dobrą pracę i jesteśmy usatysfakcjonowani wynikiem – przyznał 30-letni zawodnik.
Pomimo wpadki ze Sieną, Juventus wciąż jest na czele włoskiej Serie A, ponieważ swoich spotkań nie udało się wygrać także Milanowi, Udinese i Lazio.











