Już jutro rozpoczyna się 6. kolejka hiszpańskiej Primera Division. Zawodnicy w sobotę i niedzielę sprawdzą swoją formę przed zbliżającymi się kolejnymi meczami el. MŚ. Najciekawiej zapowiada się pojedynek w Barcelonie.
W sobotnich spotkaniach 6 kolejki PD Villarreal zmierzy się z Betisem a Barcelona z Atletico. Wicelider tabeli, zespół „Żółtej Łodzi Podwodnej” na własnym obiekcie podejmie drużynę Betisu, która w ostatnim meczu nie dała rady Realowi Madryt. Piłkarze z Sevilli ostatnio mają wielkiego pecha, gdyż mimo dobrej gry nie potrafią zdobyć trzech punktów. Czy ta „klątwa” zostanie zdjęta? Piłkarze z Villarreal od początku sezonu prezentują się dobrze i jeśli utrzymają formę do końca sezonu, to podopieczni Manuela Pellegriniego mogą sprawić niespodziankę.
Barcelona, która po początkowym kryzysie wróciła na właściwy tor, zamierza pokonać u siebie Atletico. Piłkarze z Madrytu mają mocny, zgrany zespół i potrafią napsuć rywalom sporo krwi. Atletico zajmuje obecnie 7. miejsce w tabeli, a do lidera traci tylko 4 punkty. Zespół z Vincente Calderon od początku tego sezonu mierzy w mistrzostwo. Ale czy mu się to uda? Zawodnicy Barcelony prezentują się bardzo dobrze i z pewnością zamierzają zrehabilitować się za poprzedni, nieudany sezon. A wiadomo, że kibice mogą wybaczyć tylko, gdy podopieczni Pepego Guardioli zdobędą jakieś trofeum.
Jeszcze jedno ciekawe spotkanie zapowiada się w Madrycie, do którego przyjeżdza Espanyol. Piłkarze z Barcelony byli bliscy spowodowania sensacji w ostatnich derbach, w których ostatecznie ulegli 1:2. Espanyol za wybryki kibiców może zostać surowo ukarany, jednak póki co najważniejszy jest mecz z Realem. „Królewscy” wzmocnieni powrotem Wesleya Snejidera będą chcieli zdobyć kolejne trzy punkty i zająć pierwsze miejsce w tabeli. Ostatnio w fantastycznej formie jest Ruud Van Nistelrooy i to Holender może dać swojemu zespołowi kolejne zwycięstwo w lidze.










