W ten weekend w Hiszpanii rozgrywane będą mecze w ramach 8. kolejki La ligi. Czy Valencia nadal będzie liderem? Ile bramek padnie w tym czasie? Zobaczmy, co nas czeka za dwa dni.
8. kolejkę w PD rozpoczyna konfrontacja Osasuny z Betisem, czyli dolna część tabeli. Gracze z Pampeluny są na przedostatnim miejscu, a Betis jest trzeci od dołu. Pewne jest, ze obie ekipy będą chciały odbić się od dna, ale której się to uda, zobaczymy w sobotę o godzinie 20:00.
Drugie sobotnie spotkanie będzie to mecz między Blaugraną oraz szóstą w tabeli Almerią. Podopieczni Josepa Guardioli obecnie są w dobrej formie i powinni gładko zwyciężyć w tym spotkaniu, choć w ostatniej kolejce Katalończycy wygrali z Bilbao zaledwie 0:1.
Niedziela to jak zwykle duża dawka emocji, w tym samym momencie jest rozgrywane aż 6 spotkań. W ten weekend będą to spotkania: Deportivo-Sporting, Numancia-Racing, Sevilla-Malaga, Getafe-Valladolid, Mallorca-Espanyol i Recreativo z liderującą Valencią.
Szczególnie ciekawie zapowiada się spotkanie w Sevilli oraz Recreativo. Wiadomo, w tych dwóch miastach grają miejscowa Sewilla z Numancią oraz, w drugim meczu, Valencia. Do tego Nietoperze ostatnie spotkanie wygrali aż 4:0, tak więc w tej konfrontacji są murowanym faworytem.
Podobnie podopieczni Manola Jimeneza grają na własnym terenie, a w dodatku są ostatnio w dobrej formie, mimo że wygrana z Almerią w ostatniej kolejce tylko 1:0 nie powala z nóg. Przedostatnim meczem tej kolejki jest konfrontacja Villarrealu z Atletico.
Żółta Łódź Podwodna ostatnio zremisowała bezbramkowo z Espanyolem, więc ten mecz na pewno będą chcieli wygrać. Los Rojiblancos, którzy w poprzednim meczu La ligi przegrali z Królewskimi 2:1, teraz na pewno nie odpuszczą, tym bardziej, że zagrali dobre spotkanie w LM przeciwko Liverpoolowi.
Ostatni mecz to oczywiście spotkanie Realu Madryt z Bilbao. Los Blancos po wtorkowej porażce z Juve w Lidze Mistrzów na pewno będą chcieli wygrać to spotkanie (tym bardziej, że jest ono rozgrywane na Santiago Bernabeu), jednak piłkarze Joaquína Caparróso na pewno będą chcieli wywieźć ze stolicy choć jeden punkt.
Tak więc widać, iż najbliższa sobota i niedziela zapowiadają się bardzo ciekawie. Zobaczymy, czy rzeczywiście tak będzie.










